Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Ania Starmach i Lara Gessler toczyły wojnę na śluby?! Jest komentarz jednej z nich!

Ania Starmach (30 l.) i Lara Gessler (28 l.) to dwie gwiazdy kulinarnej części show-biznesu. Obydwie panie prężnie działają w strefie gastronomicznej i obydwie wzięły ślub tego samego dnia! Czy była między nimi rywalizacja?!

2 września na dwóch końcach Polski dwie kulinarne gwiazdy powiedziały sakramentalne "tak" swoim ukochanym.

W Krakowie w kościele św. Franciszka Salezego na ślubnym kobiercu w bardzo klasycznej białej sukni stanęła Ania, a w tym samym momencie ślub pod Warszawą brała Lara.

Przed tymi wydarzeniami sporo spekulowało się na temat obydwu ślubów. Uroczystości okazały się zupełnie inne i ciężko było je ze sobą porównywać.

Jednak podczas ostatniej rozmowy ze Starmach dziennikarka portalu party.pl zapytała o to, czy między paniami młodymi była jakakolwiek rywalizacja. Na to pytanie Anka wyciągnęła telefon, by przeczytać smsa, jakiego napisała w tym dniu do Lary:

Reklama

"Najszczersze i najserdeczniejsze gratulacje. Bije od was radość, miłość i szczęście!"

Na co młoda Gesslerówna odpisała w równie miłym tonie:

"Aniu, sama wiesz najlepiej, jakie to szczęście, ogromnie się cieszymy za Was!"

Jak widać, obie panie w szczęśliwym dla siebie dniu składały sobie wzajemnie życzenia, bez cienia zawiści. Ania podsumowała całą sytuację dość jasno:

"Miałyśmy dwa zupełnie różne śluby, tak się złożyło, że tego samego dnia, ale jedna drugiej życzy dobrze". 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Lara Gessler | Anna Starmach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »