Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Andrzej "Piasek" Piaseczny dumny z ukochanej kobiety. Jego mama wychodzi z cienia!

Przez lata nie wychylała się i nie była na pierwszym planie. Teraz wychodzi z cienia! Wielka miłość Andrzeja "Piaska" Piasecznego (49 l.) wraz z synem wystąpiła w show TVN-u. Kim jest Alicja Piaseczna (80 l.)?

W Pionkach - mieście, w którym Andrzej Piaseczny spędził dzieciństwo i młodość - wszyscy doskonale znają jego mamę. Pani Alicja przez wiele lat uczyła w tamtejszym liceum biologii, a uczniowie ją uwielbiali, bo na jej lekcjach nigdy nie było nudno... 

Reklama

Nikogo tu nie dziwi, że dała się namówić synowi na udział w szalonej wyprawie do Namibii, podczas której latała helikopterem, jeździła quadem i spacerowała po pustyni. Jej byli uczniowie i koleżanki z pokoju nauczycielskiego z niecierpliwością czekają na emisję drugiego odcinka nowego programu "Starsza pani musi fiknąć". 

- Do mamy dzwonią znajome, jest fejm. Mówiłem, że będzie gwiazdą? Mówiłem! Co nieuniknione, stać się musi - napisał Piasek na Facebooku po konferencji ramówkowej TVN. 

Dla Andrzeja mama zawsze była najważniejszą osobą na świecie. Nie wstydzi się nazywać ją "Królową Matką" i uwielbia sprawiać jej przyjemności.Od kilku lat pani Alicja większość czasu spędza w należącym do syna siedlisku u podnóża Gór Świętokrzyskich.- Pomieszkuję u niego na wsi i zajmuję się ogrodem - mówi. 

Wcześniej mieszkała w Pionkach ze starszym synem, Krzysztofem (51 l.) i jego rodziną. Pomagała synowej wychować dzieci... Dziś wnuki - dorośli już Krzysiek (26 l.) i Tomek (21 l.) - twierdzą, że babcia jest ich największym skarbem, a zupa pomidorowa w jej wykonaniu to po prostu mistrzostwo świata.

Alicja Piaseczna jest bardzo dumna z synów, córki Basi (38 l.), która w maju ubiegłego roku poślubiła w Toskanii swego partnera i ojca swojej córki Zosi, oraz wnucząt. - Każde z nich coś osiągnęło, ale było to okupione wielkim stresem i brakiem czasu dla rodziny - twierdzi.

Pani Alicja doskonale pamięta, że bywały lata, kiedy Andrzeja widywała tylko w telewizji. Czekała na każdy nowy odcinek serialu "Złotopolscy", w którym grał, by choć przez chwilę na niego popatrzeć. - Zawsze, jak pojawiał się na ekranie, przesyłałam mu buziaka - wspomina. 

Andrzej dopiero po śmierci taty, który zachorował na raka, gdy piosenkarz był jeszcze na studiach, znów bardzo zbliżył się do mamy. Zaopiekował się nią i młodszą siostrą. Zaprosił je na wakacje na Florydę, a potem - kiedy Basia zdecydowała się na stałe wyjechać do Anglii - jeździł z panią Alicją po całym świecie. 

Namibia, którą późną jesienią ubiegłego roku odwiedzili z ekipą TVN, była dwudziestym drugim krajem, do którego zawitali we dwoje. - Uwielbiam te nasze podróże - mówi mama wokalisty. - Świetnie się dogadujemy i nigdy się ze sobą nie nudzimy - zdradza. 

Czytaj dalej na następnej stronie.


Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Piaseczny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »