Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Amy chce wciągnąć córkę

Przebywająca wiecznie na odwyku piosenkarka skandalistka Amy Winehouse postanowiła wydać milion funtów brytyjskich na założenie swojej własnej wytwórni fonograficznej - Lioness.

Pierwszym albumem, jaki wyda gwiazda, będzie krążek 12-letniej córki chrzestnej - Dionny Bromfield. Winehouse jest więcej niż pewna, że jej podopieczna ma wielki talent i że szybko podbije Wielką Brytanię.

Reklama

Matka chrzestna nie żałuje pieniędzy na edukację podopiecznej. Jak donoszą źródła, Donna została już wysłana do Los Angeles, gdzie bierze lekcje śpiewania, warte, bagatela, 15 tysięcy funtów.

Na debiutanckiej płycie młoda Bromfield zaśpiewa w duecie z takimi wykonawcami, jak: Lady Gaga, Lemar oraz uczestnik programu "X Factor" - 16-letni Eoghan Quigg. Oczywiście życzliwa ciocia też nie szczędzi dziewczynie porad i pracuje nad jej warsztatem.

"Dostała wiele propozycji z innych wytwórni, ale na żadną nie mogłam się zdecydować" - komentuje Dionne. "Kiedy Amy zdradziła mi swoje plany o założeniu własnej wytwórni, byłam zachwycona. To, że zaproponowała mi współpracę, wiele dla mnie znaczy".

Jak zdradziła Amy gazecie "News of The World" premiera albumu zaplanowana jest na marzec i obie zainteresowane nie mogą już się doczekać debiutu Dionny.

Wygląda na to, że piosenkarka szaleństwa i używkowe ekscesy ma za sobą. Jak sama poinformowała znajomych "musi uporządkować swoje życie ze względu na siostrzenicę, ponieważ chce dla niej świecić przykładem i być odpowiedzialną osobą, która poprowadzi ją po ścieżce kariery".

PAP/pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Amy Winehouse

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje