Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agustin Egurrola odbudowuje relację z ojcem

Juror "Mam talent" mieszkał na Kubie do piątego roku życia, potem wrócił z mamą do Warszawy. Bardzo brakowało mu ojca.

Kupił bilety lotnicze i na początku stycznia wyleciał z córką do Hawany. Tym samym spełnił marzenie Carmen (11), która pragnęła osobiście wręczyć dziadkowi prezent z okazji Dnia Dziadka.
"Długo czekaliśmy na ten spacer" - napisał Agustin Egurrola (51 l.) pod ich zdjęciem z przechadzki po Hawanie. Dręczyły go wyrzuty sumienia, że jego mieszkający w Hawanie ojciec ma tak słaby kontakt ze swoją jedyną wnuczką.
Agustin od kilku lat próbował zorganizować wyprawę do kraju przodków, ale konsekwentnie odkładał w czasie wyjazd. Stan zdrowia Egurroli-seniora z roku na roku pogarsza się i choreograf uznał, że pora dopisać nowy rozdział rodzinnej historii.

Komunikowali się do tej pory jedynie przez internet. Carmen była przeszczęśliwa, że wysyła jej zdjęcia zwierząt, którymi się zajmuje. Dziewczynka też bardzo kocha zwierzęta.
- Jestem zdumiony, że po każdym takim mailu Carmen godzinami zadaje dodatkowe pytania. Sposób, w jaki dziadek delikatnie przemyca informacje i próbuje ją zarazić swoją pasją, jest wspaniały - opowiadał choreograf.

Carmen marzyła, żeby z bliska podpatrzeć, z jaką miłością dziadek zajmuje się swoimi podopiecznymi. - To wyjazd specjalnie dla niej - mówił Agustin o planach podróży na Kubę.
Juror "Mam talent" mieszkał na Kubie do piątego roku życia, potem wrócił z mamą do Warszawy. Bardzo brakowało mu ojca.
- Jako mały chłopiec do wszystkich obcych mężczyzn mówiłem "tato" - wspomina. Ojciec pojawił się w jego życiu, gdy Augustin był już dorosłym mężczyzną.

Choreograf pragnął nadrobić stracony czas, ugościł ojca w Warszawie. Ciężko pracowali nad odbudowaniem dawnej więzi. Augustin jest jego jedynym synem, a z biegiem lat senior rodu coraz bardziej potrzebuje troski i miłości.

- Jestem dorosłym mężczyzną, już nie tylko skrzywdzonym chłopcem, a on starszym panem. To ostatnia chwila, żebyśmy poszukali ze sobą kontaktu. Jeszcze możemy porozmawiać. Mamy  o czym - mówi Agustin. W Hawanie były łzy wzruszenia i obietnice, że teraz będą bardziej pielęgnować rodzinne więzi.

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Agustin Egurrola

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje