Krzysztof Piasecki przez dekady występował na scenie i w telewizji. Widzowie mogą pamiętać go między innymi z programu "Ale plama", który prowadził z Januszem Rewińskim. Dziś satyryk nie występuje już regularnie, ale wciąż przygotowuje felietony dla Radia 357 i cotygodniowy przegląd prasy dla Radia Kraków.
Krzysztof Piasecki o swojej emeryturze
O swojej finansowej przyszłości myślał na długo przed zakończeniem występów. W rozmowie ze Złotą Sceną wspominał, że kiedy dobrze zarabiał i odprowadzał składki, poszedł do ZUS-u. Zapytał, czy da się obliczyć jego przyszłą emeryturę, gdyby płacił najwyższą możliwą stawkę. Pracownica najpierw chciała wiedzieć, czy dużo zarabia. Gdy potwierdził, odpowiedziała:
"Niech pan sobie kupi pensjonat w Zakopanem".
Piasecki nie zdradził, ile wynosi jego świadczenie, ani nie powiedział, że kupił pensjonat. Przyznał za to, że posłuchał sensu tamtej rady i odłożył pieniądze na późniejsze lata. "Miała rację, odłożyłem pieniądze i z tego żyję" - podsumował.
Jeszcze w tym roku Piasecki w rozmowie z Onetem opowiedział, jak wygląda jego codzienność po zakończeniu regularnych występów. Przyznał, że przejście na emeryturę nie poprawiło znacząco jego samopoczucia. Nadal jednak pisze i pracuje w radiu, choć jego zawodowy kalendarz jest dziś znacznie mniej wypełniony niż dawniej.
"Sama emerytura nie wpłynęła jakoś fantastycznie na moje samopoczucie" - przyznał w rozmowie z Onetem.

Zobacz też:
Krzysztof Piasecki znienacka przerywa milczenie. Koniec domysłów o jego życiu po latach nieobecności
Piasecki związał się z byłą żoną Grabowskiego. Pomogła mu się pozbierać
Dwa lata po śmierci Piasecki przerwał milczenie ws. Rewińskiego. To naprawdę ich łączyło








