Klaudia Halejcio mieszka w pokaźnej willi. Ma basen na wyłączność
Klaudia Halejcio i jej partner Oskar Wojciechowski mieszkają w domu wybudowanym na obrzeżach Warszawy. Ich posiadłość o powierzchni około 500 metrów kwadratowych położona jest na działce o mierzącej 1,2 hektara.
Celebrytka wielokrotnie chwaliła się swoim domem w sieci. Stąd wiadomo, że w budynku oprócz kuchni, salonu, czy sypialni znalazły się także pomieszczenia na siłownię oraz salę kinową. Obok domu influencerki ulokowano między innymi boisko do siatkówki oraz basen, o którego kosztach utrzymania Klaudia już wielokrotnie się wypowiadała.
Warto dodać, że luksusowa posiadłość celebrytki była czasem wynajmowana na potrzeby kręcenia przeróżnych produkcji.
Klaudia Halejcio wcale nie jest przyzwyczajona do luksusu. Kiedyś mieszkała w małym pokoju
Klaudia Halejcio często pytana jest w mediach o swoją posiadłość. W najnowszej rozmowie z "Telemagazynem" celebrytka przyznała, że ludzie czasem zazdroszczą jej tego, co ma.
"Czasami ludzi boli mój dom" - stwierdziła gwiazda.
Klaudia twierdzi, że zapracowała sobie na to, gdzie teraz mieszka. Lata temu nie mogła pozwolić sobie na takie luksusy i musiała odkładać każdy grosz, by móc się utrzymać.
"Wynajmowałam pokój taki malutki, jeszcze ze współlokatorami, gdzie było tylko łóżko. Później była kawalerka, nie wiem, czy miała ona 17 metrów, że było łóżko, kanapa i potem od razu była kuchenka. Miałam okno [małe - przyp. red.] i ono jeszcze było zakratowane. Wiele rzeczy się przeżyło. Trzeba było na studia odłożyć, więc nie można sobie było pozwolić na lepsze luksusy" - wspominała.
Klaudia Halejcio psioczy na wysokie rachunki. Ludzie wcale nie powinni jej zazdrościć
Klaudia Halejcio we wspomnianej rozmowie stwierdziła, że mieszkanie w tak dużej willi ma swoje minusy. Celebrytce najbardziej głowę zaprzątają rachunki za prąd, które potrafią być kolosalne.
"Daj spokój, wiecie, ile kosztuje prąd? Ile okna się myją? Nie, to wcale nie ma co zazdrościć" - powiedziała szczerze.
Dziennikarz próbował oczywiście dopytać celebrytkę o to, ile miesięcznie musi płacić za prąd. Klaudia na to pytanie odpowiedziała dość wymijająco.
"Sporo, zależy, jaki miesiąc. Zależy, czy grzejemy basen, czy nie grzejemy" - wyjawiła.
Patrząc na metraż posiadłości Klaudii Halejcio raczej nie ma się co dziwić, że na jej utrzymanie celebrytka wydaje krocie.
Zobacz też:
Niedawno mówiła o ślubie, a dziś takie słowa. Klaudia Halejcio wprost o Oskarze Wojciechowskim








