Plotki
Ojciec Lindsay Lohan wyrzeka się córki
"To nie jest ta dziewczyna, którą wychowywałem" - oświadczył Michael Lohan, ojciec 24-letniej aktorki. Kilka dni wcześniej Lindsay została skazana na 90 dni pozbawienia wolności za naruszenie zasad zwolnienia warunkowego.
"Musi zacząć od nowa. Musi przestać faszerować się tymi tabletkami." - tak brzmiała jedna z wypowiedzi ojca Lindsay.
Aktorka leczy się na depresję, zespół nadpobudliwości psychoruchowej oraz refluks kwasu żołądkowego.
"Ta mieszanka ją zabije. Do czasu "Wrednych dziewczyn" nigdy nie brała żadnych leków."
Krytyce córki nie było końca: "Po tym jak rozwiodłem się z żoną, Lindsay zaczęła imprezować i brać te medykamenty... I to był koniec robienia poważnych filmów... Jej życie zmieniło się w równię pochyłą".
Zobacz również:

















Wasze komentarze do artykułu Ojciec Lindsay Lohan wyrzeka się córki (15)
pozatym dziewczyna ma swoje lata i własny rozum
kazdy odpowiada za własne błędy i ponosi odpowiedzialnosc i konsekwencje swoich działań i wyborów
niemozna wiecznie nianczyc i pomagac komus bez konca i na sile skoro ten ktoś tej pomocy niechce bo bo mu takie zycie pasuje.
jak myślicie kto wyciszal wszystkie jej wybryki,kto pilnował papierkowej roboty przy jej sprawach,no coza ironia tatus a gdzie mamusia szlaja sie po londynie z nowym kochankiem Winsentem.
facet popełnil jeden błąd powinien po jej pierwszym wybryku spuścić jej porządne lanie
ale niestety efekt bezstresowego wychowania tylko gdzie u diabła jest miejsce lub czynnośc które są bez stresowe.
a najwięcej głupot wypisojecie wy gówniary po 14 lub 15 lat ktore same wogule nierozmawiacie z rodzicami i macie gdzies to co dowas mówią bo wy jestescie najmądrzejsze TYLKO DLACZEGO tak marnie puzniej konczycie jako panny z dziećmi lub tanie dziwki.
wtedy nagle widzicie kochanych rodziców.
żyć szanując siebie i innych.
Czemu, mamusiu, nie dajesz tatusiowi czego potrzebuje?
Myślisz, że szukałby czegoś w świecie gdyby wszystko miał w domu?