Jak podaje "Fakt", ośmioletni Piotruś źle zniósł wiadomość o rozstaniu rodziców. W pogodzeniu się z nową sytuacją pomaga mu psycholog, troskliwi rodzice zadecydowali jednak, że dla zapewnienia chłopcu pełnego komfortu psychicznego Nowicki opóźni swoją wyprowadzkę z domu.
"Są cierpliwi. Wiedzą, że może to potrwać nawet kilka ładnych miesięcy, ale dobro syna jest dla nich najważniejsze" - zdradziła tabloidowi znajoma pary. Może ten spędzony pod jednym dachem czas pozwoli im na nowo rozważyć podjętą już decyzję... Jak myślicie: czy powinni dać sobie drugą szansę?









