Strasburger zdradza sekrety "Lepiej późno niż wcale"! "To już było dla nas za dużo"

Karol Strasburger (71 l.) będzie jednym z bohaterów nowego show Polsatu "Lepiej późno niż wcale", który przez media bywa określany mianem "Azji Express dla emerytów".

W programie wzięli udział też Piotr Polk, Krzysztof Hanke i Władysław Kozakiewicz. Polsat wysłał ich wszystkich do Azji, gdzie mieli przeżyć przygodę życia.

Na prezentacji jesiennej ramówki słonecznej stacji zapytaliśmy Strasburgera, czy któreś z zaplanowanych przez produkcję zadań go przerosły. Okazało się, że prowadzącego "Familiadę" zszokowała wyprawa do Korei Południowej, gdzie na własnej skórze odczuł, jak silna jest tam "kultura śmierci".

"Rzecz dotyczyła naszej psychiki i naszego myślenia o życiu. Wycofaliśmy się z takiej szkoły umierania. Tam jest dużo samobójstw, ludzie są tam zagubieni. Tam otwiera się takie szkoły, w których uczy się ludzi godzenia się ze śmiercią. Dla nas to było już za dużo. Odebraliśmy to, że próbują nam wmówić, że warto już umierać, że człowiek jest wtedy szczęśliwy. Wycofaliśmy się z tego, bo to było niebezpieczne dla naszej psychiki" - wspomina Strasburger.

Będziecie oglądać ich przygody w Azji?
INTERIA
Najlepsze tematy