Monika Olejnik o Kai Godek: Ma prawo wypowiadać to, co wypowiada

Projekt znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu.

W środę 11 kwietnia głosowały za nim trzy osoby, przeciw było aż 29, co rozsierdziło Godek. Na swoim Twitterze napisała, że "niektórzy posłowie celowo spóźnili się na posiedzenie, aby nie głosować, np. posłanka Halina Szydełko z Akcji Katolickiej".

"Komisja Polityki Społ i Rodziny utrzymuje w prawie zabijanie chorych dzieci i odpowiada za śmierć 3 maluchów dziennie" - podkreśliła działaczka.


Co na temat Godek sądzi Monika Olejnik?

"Ma prawo wypowiadać to, co wypowiada, ale politycy nie powinni ulegać presji Kościoła, który walczy o prawo do życia. Zawsze tak było. Ale nie może Episkopat naciskać na parlamentarzystów i mówić: 'O, cieszymy się bardzo, że komisja zajęła się projektem ustawy lub jesteśmy zaniepokojeni, że przestała się zajmować'. Takie naciski nie powinny mieć miejsca, bo we Włoszech, w kraju katolickim, jest to niemożliwe, żeby biskupi naciskali na polityków" - mówi w rozmowie z nami Monika Olejnik.
INTERIA
Najlepsze tematy