Kinga Rusin: Przez sześć dni w ogóle nie spałam!

W czasie sześciodniowego pobytu w Nowym Jorku Kinga Rusin nie spała! Starała się bowiem zrobić jak najwięcej ciekawych reportaży. Dziennikarka jest jednak dumna z przywiezionych materiałów oraz szczęśliwa, że mogła odwiedzić Amerykę. – Nowy Jork jest dla mnie natchnieniem. Jeżeli mogę jechać, to rzucam wszystko i jadę – mówi dziennikarka. Zdradza także, że wywiad z Marthą Stewart otworzył jej drzwi do rozmów z innymi gwiazdami.




– Nie przeszkadzało mi to, że przez sześć dni w ogóle nie spałam – mówi Kinga Rusin. – Kocham robić reportaże. Uwielbiam rozmawiać w studio telewizyjnym, ale studio jest bardzo specyficzne, natomiast jeżeli ludzie nas wpuszczają do swojego świata, domu, pracy, to są to takie intymne rzeczy. Można sobie pozwolić na bliskość, na kontakt. To jest mój świat - dodaje dziennikarka.
Najlepsze tematy