Pszoniak nigdy nie myślał o ślubie. Gdy poznał pewną mężatkę, wszystko się zmieniło
Wojciech Pszoniak - niezapomniany Moryc Welt z nominowanej do Oscara "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy - ożenił się, gdy był już po trzydziestce. Wcześniej nie wyobrażał sobie siebie w roli męża.
"Nie chciałem być 'zawodowym' mężem. Takim, który idzie do roboty, przynosi pieniądze, a żona gotuje obiad. I wszystko zawsze w ustalonym porządku. Poza tym patrzyłem na moich rodziców. Nie chciałem żyć tak jak oni" - opowiadał w wywiadzie rzece.
"Uwielbiam kobiety. Ale nie chciałem się żenić" - wyznał w książce "Aktor".
Miał 32 lata, gdy przyjaciółka Danuta Rinn przedstawiła mu po jednym z jego występów w Kabarecie pod Egidą uroczą psycholożkę.
Barbara, bo tak miała na imię znajoma piosenkarki, zrobiła na Wojciechu wielkie wrażenie. Po latach wspominał, że co prawda nie zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia, ale bardzo szybko uznał, że jest kimś, z kim chciałby spędzić resztę życia.
Pszoniak był z nią przez ponad 45 lat. Zanim się pobrali, ona musiała się rozwieść
Tamtego wieczora, gdy spotkali się po raz pierwszy, wybrali się razem na kolację. Okazało się, że oboje pochodzą z Gliwic i chodzili nawet do tej samej szkoły.
"Tak się zdarzyło, że zakochałam się w Wojtku. To rozwijało się w sposób naturalny" - opowiadała Barbara Pszoniak po latach w programie "Taka miłość się nie zdarza".
Kiedy oboje byli już pewni, że chcą się pobrać, musieli poczekać, aż Barbara... rozwiedzie się z pierwszym mężem. Wojciech nie wymagał od niej, by zrobiła to od razu, gdy tylko postanowili być razem.
"Nie naciskał (...), mówił, że muszę to sama załatwić. To mnie zmobilizowało" - wspominała żona aktora w cytowanym już programie TVN Style.
Minęły trzy lata, zanim mogli w końcu stanąć na ślubnym kobiercu.
"Pobraliśmy się z ogromnej miłości i ta miłość jest w nas nadal. Jesteśmy oddanymi sobie ludźmi. Może gdybyśmy się nie kochali, nie byłoby to takie proste. Basia jest znakomitą żoną. Z nią wszystko jest piękne" - wyznał Wojciech Pszoniak w wywiadzie rzece.

Pszoniak wiódł z żoną szczęśliwe życie przez 45 lat. Zabrakło tylko jednego
Jakiś czas po ślubie aktor i jego ukochana wyjechali do Paryża. Przez wiele lat dzielili życie między Polskę a Francję. Wojciech nie krył, że Barbara ma silny charakter i potrafi postawić na swoim.
"Nie jest żoną swojego męża" - żartował w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
"Uczestniczy w moim życiu, czasem jest nadopiekuńcza. Może z tego powodu, że nie mamy (...) [potomstwa - przyp. aut.]" - wyznał.
Aktor bardzo żałował, że nie było mu dane sprawdzić się w roli ojca.
"Bardzo chcieliśmy (...), ale całe życie spędzaliśmy w rozjazdach. (...) Tak naprawdę to jedyna rzecz, której nam w życiu trochę brakuje" - powiedział w wywiadzie dla "Playboya".
Pszoniak miał nigdy nie wziąć ślubu. To żona trwała przy nim do końca
Pod koniec życia Wojciech Pszoniak przez kilka lat zmagał się z poważną chorobą. Zmarł 19 października 2020 roku w wieku 78 lat.
Informację o śmierci aktora przekazał jego bliski przyjaciel Andrzej Luter.
"Niemal do samego końca był w domu pod czułą opieką Basi, swojej wspaniałej żony. Otoczony miłością" - napisał.
Źródła:
1. M. Komar, "Aktor. Wojciech Pszoniak w rozmowie z Michałem Komarem", wyd. 2014.
2. Wywiady z W. Pszoniakiem: "Playboy" (luty 2009), "Gazeta Wyborcza" (kwiecień 2019).
3. Program "Taka miłość się nie zdarza. Barbara i Wojciech Pszoniakowie", TVN Style (listopad 2008).
4. M. Terlecka-Reksnis, "Pszoniak. Fragmenty", wyd. 2024.
Zobacz też:








