Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Wielki powrót Robbiego Williamsa

Brytyjski piosenkarz Robbie Williams zaprezentował swój pierwszy od dwóch lat singiel "Bodies". Jak twierdzi, to "punkt zwrotny" w jego karierze.

Artysta zwierzył się, że był "trochę przerażony" perspektywą wydania nowego albumu "Reality Killed The Video Star".

Reklama

"Chodzi o to, że jest to punkt zwrotny w mojej karierze. Ta płyta zadecyduje o kierunku, w którym pójdę. Wcześniej było kilka świetnych piosenek, ale o tym się zapomina. Zapomina się o tym, co się osiągnęło - to należy do przeszłości" - powiedział w wywiadzie dla BBC Radio 1.

Singiel Williamsa wszedł w piątek do rozgłośni na całym świecie. W sprzedaży ukaże się 11 października.

Nowa płyta "Reality Killed The Video Star" zawierająca 13 piosenek znajdzie się w sklepach 9 listopada.

Ostatni album, "Rudebox" ukazał się w 2006 roku i był to jego najgorzej sprzedający się krążek solowy.

W piątkowym wywiadzie Williams zdradził także, iż w pewnym momencie będzie chciał znów zagrać z dawnymi kolegami z Take That. Jak wyjaśnił, nie zrobił tego w czasie ostatniej trasy zespołu, ponieważ nie chciał, aby publiczność myślała, że próbuje podźwignąć swoją karierę po niepowodzeniu "Rudebox".

"Pomyślałem, że trochę poczekam, wydam kolejny album i dopiero dołączę do chłopaków. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Jestem bardzo podekscytowany" - zapewnia Williams.

PAP/pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje