Widzowie mogą wpływać na przebieg "Familiady". Nie wszyscy o tym wiedzieli
Wydaje się, że pozycja "Familiady", otwiera się w nowym oknie nawet we współczesnej telewizji nie może być mocniejsza. Teleturniej gości bowiem na antenie od ponad 30 lat i nie wygląda na to, by coś miało się w tej kwestii zmienić.
Fani formatu co sezon niepokoją się i zastanawiają, czy ten będzie ostatni, ale na szczęście nic tego nie zapowiada. Najnowszy wystartował na początku września i jak zwykle przyciąga przed ekrany swoich wiernych widzów.
Niektórzy z nich nawet bezpośrednio angażują się w przebieg rozgrywki. Być może nie wszyscy wiedzieli, że jest taka możliwość. We wtorkowe popołudnie Karol Strasburger, pełniący funkcję prowadzącego od początku emisji, sam przekazał ważny komunikat na ten temat.
Teraz już wszystko jasne.
Strasburger ujawnił ws. "Familiady". Uczestników zawsze to denerwuje
Od pewnego czasu w teleturnieju wykorzystywane są również zagadki nadesłane przez widzów.
"Zdradzimy Wam dziś, że do jednej "Familiady" przygotowujemy zestaw 13 pytań - wszystkie dotychczasowe odcinki dają zatem imponującą liczbę 40 885 propozycji. Wciąż szukamy fajnych i kreatywnych inspiracji. Od wielu lat otrzymujemy je także od Was - dziękujemy! W niemal każdym odcinku pojawiają się pytania naszych Widzów, co zresztą sam Karol Strasburger zawsze podkreśla" - ogłosiła produkcja.
Element, który miał urozmaicić rozgrywkę, często jest dodatkowym powodem do stresu dla uczestników.
"Jak podaję, że pytanie zostało nadesłane z Facebooka na przykład czy przez internautów, to zawsze nasi zawodnicy się lekko denerwują, bo wiedzą, że będzie to trudne i skomplikowane" - zapowiedział prezenter w nagraniu udostępnionym na Instagramie.

We wtorek po południu Strasburger przekazał ws. "Familiady". To było kwestią czasu. "Po 32 latach..."
Ale o to właśnie produkcji chodzi.
"Oczekujemy na takie pytania, wymyślajcie. Wiem, że to nie jest łatwe. Po 32 latach tych pytań zadałem masę, stąd i u nas pewne trudności, aby te pytania były fajne, mądre, no i trudne jednocześnie. Tak że wymyślajcie i wysyłajcie do nas. Czekamy na wasze pytania. Dzięki!" - zwrócił się z prośbą do odbiorców.
Użytkownicy mediów społecznościowych nie pozostali obojętni na apel gospodarza show. Już w komentarzach pod postami zaczęli wypisywać swoje propozycje, a do niektórych z dnich twórcy nawet bezpośrednio się odzywali, odsyłając ich do wypełnienia specjalnego formularza.
Dzięki takiemu rozwiązaniu wygrywa każdy: zarówno widzowie, którzy mogą dołożyć cegiełkę do ulubionego programu, jak i jego producenci, którzy - i nic dziwnego - wszędzie szukają inspiracji.
Zobacz też:
Zapadła decyzja ws. przyszłości "Familiady". To było kwestią czasu, otwiera się w nowym oknie








