Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Violetta Villas: W jej domu znaleziono kastet!

Dom zmarłej w 2011 roku Violetty Villas (†73 l.) kryje jeszcze wiele tajemnic. Przekonał się o tym syn diwy, Krzysztof Gospodarek (60 l.), który odzyskał posiadłość swojej matki z rąk opiekunki, Elżbiety B., która się nią zajmowała.

Ostatnie lata życia Violetty Villas nie były sielanką. Gwiazda estrady coraz bardziej pogrążała się w swojej chorobie. Wykorzystała to sprytna opiekunka, Elżbieta B., która zawładnęła pieniędzmi diwy oraz jej posiadłością. Kobieta, według sąsiadów, urządzała w zrujnowanym domu libacje alkoholowe i zaniedbywała swoją podopieczną. Violetta Villas prawdopodobnie była katowana i dręczona przez Elżbietę B. Opiekunka jest oskarżona o nieudzielenie umierającej piosenkarce pomocy. Wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł.

Reklama

Po wielu lata batalii syn gwiazdy, Krzysztof Gospodarek, odzyskał posesję należącą do jego matki. Gdy mężczyzna wkroczył do środka, odkrył straszną tajemnicę. Okazało się bowiem, że w jednej z szuflad znajdował się kastet ozdobiony ćwiekami. Jest to narzędzie, które nakłada się na dłoń, aby zadać bolesny cios przeciwnikowi.

Krzysztof Gospodarek był przerażony tym odkryciem. Opowiedział o wszystkim na łamach "Super Expressu". "Nie wiadomo, czy był używany. Aż strach o tym myśleć..." - przeżywa w rozmowie z tabloidem.

Przypomnijmy, że sekcja zwłok zmarłej gwiazdy wykazała liczne obrażenia na jej ciele. Czy zostały one zadane tym zbrodniczym narzędziem?

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Violetta Villas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »