Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Szykuje się wielki skandal? Skazany za zabójstwo Jerzy Nasierowski zagra w spektaklu!

Za kilka miesięcy w warszawskim Teatrze Syrena odbędzie się premiera sztuki "Dogville", w której jedną z ról zagra słynny skandalista skazany ponad 40 lat temu za zabójstwo!

Jerzy Nasierowski (82 l.) to bez wątpienia postać nietuzinkowa i niebywale kontrowersyjna. 

Reklama

W czasach PRL-u wzbudzał ogromne emocje. Uchodził za arystokratę i bon vivanta. O tym, co dzieje się w jego luksusowym mieszkaniu na Nowym Świecie krążyły legendy.

Popularność zdobywał także dzięki rolom teatralnym i filmowym. Grał m.in. w "Godzinie pąsowej róży", "Stawce większej niż życie" czy "Zamachu". Występował na deskach Teatru Powszechnego i Teatru Narodowego w Warszawie.

Jego życie prywatne budziło kontrowersje także z powodu jego orientacji seksualnej. Nasierowski był bowiem jedną z pierwszych osób, która otwarcie mówiła o swoim homoseksualizmie. Jerzy Urban określił go mianem "pierwszego pedała Rzeczypospolitej"!

W 1973 roku Nasierowski trafił do więzienia. Został skazany za zabójstwo bogatej pielęgniarki. Wraz ze swoim kochankiem dostali po 25 lat! Sprawą żyła cała Polska.

Podczas procesu wyszło na jaw, że aktor wraz z partnerem okradali swoich bogatych przyjaciół. 

W więzieniu zaczął pisać książki. Jego stylem zachwycił się pisarz Roman Bratny, który tak przejął się losem Nasierowskiego, że wstawił się za nim, co zaowocowało skróceniem kary.

Teraz o Nasierowskim znów może zrobić się głośno. Okazuje się bowiem, że Wojciech Malajkat, dyrektor Teatru Syrena postanowił zatrudnić go do nowej sztuki! 

"Przyznaję, że gdy ujawniłem obsadę sztuki, w zespole pojawiły się pewne wątpliwości w sprawie Nasierowskiego. Po konsultacjach z reżyserami Aleksandrą Popławską i Markiem Kalitą doszliśmy do wniosku, że pan Jerzy jest osobowością. I jesteśmy ciekawi jego wkładu artystycznego do przedstawienia" - wyznaje Malajkat "Newsweekowi".

Mniej entuzjastycznie wiadomość tę przyjęło środowisko teatralne. 

"Kur*a, nie wierzę" - oburza się ceniony reżyser, który chce jednak zachować anonimowość. Mężczyzna stwierdził, że miał nadzieję, że zabójca Nasierowski nie pojawi się już nigdy publicznie.

"Nasierowski znów na scenie? Moja noga w tym teatrze nie postanie" - wtóruje mu znana aktorka.

Nasierowski już ponoć intensywnie ćwiczy do roli. W spektaklu wcieli się w... mordercę, który przyjeżdża wymierzyć w tytułowym miasteczku sprawiedliwość!

***

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Nasierowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje