Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Sława Przybylska: Ostatni rok wiele zmienił w jej życiu

Trudne chwile

- Od roku jestem chory - potwierdza Jan Krzyżanowski. Dlatego artystka do minimum ograniczyła swoje występy, czego żałuje, bo ciągle otrzymuje wiele zaproszeń. - Teraz jednak moją największą potrzebą duszy i ciała jest cisza i modlitwa - podkreśla.

Reklama

Na szczęście poświęcenie i kilkumiesięczna troskliwa opieka piosenkarki nad mężem przyniosły efekty. - Ostatnio na szczęście czuję się trochę lepiej - uspokaja pan Jan, a pani Sława nie kryje, że dodaje jej to wiele sił.

- Żyję dzięki miłości najbliższych mi osób. Nie wyobrażam sobie życia bez Jana - mówi wzruszona.

Z wielkim bólem musiała zrezygnować także z wyjazdów do Szwecji, gdzie mieszka jej jedyna córka, wnuczki i prawnuki. Dziś nie może doczekać się chwili, gdy wszyscy przyjadą w odwiedziny do niej do Polski.

Z myślą o nich zdecydowała się napisać biografię, choć nie było to łatwe. Powrót do przeszłości zawsze ją przerażał. Choć w 2015 roku otrzymała za olbrzymi artystyczny dorobek Diamentowy Mikrofon, by nie wywoływać duchów, nie kolekcjonowała nawet własnych płyt!

- Nie lubię błąkać się we wspomnieniach. Bo to niszczy pogodę ducha! - podkreśla.

Jej opory przełamał pan Jan, który wie o niej najwięcej. To była ich wspólna kuracja.

***

Zobacz więcej materiałów:

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sława Przybylska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »