Sandra Kubicka wróciła do Polski po głośnym rozstaniu z ukochanym. Celebrytka i jej były chętnie dzielili się z mediami szczegółami z życia prywatnego, co nie wszystkim się spodobało. Kubicka postanowiła więc nieco zmienić temat. Na swoim Instagramie zamieściła właśnie poruszający wpis, w którym poinformowała, że zmaga się z zespołem policystycznych jajników.Na tę chorobę nie ma lekarstwa. Można jedynie zniwelować objawy, a to dzięki zmianie trybu życia i hormonom. Sandra wspomina momenty, gdy usłyszała diagnozę. "Przyszła diagnoza. „Masz PCOS” i pamiętam moja odpowiedz „ale co to jest?” Nigdy wcześniej przecież o tym nie słyszałam. Skąd to się bierze? Dlaczego ja? Przecież wtedy miałam 24 lata. Co źle zrobiłam? Dlaczego takie drastyczne objawy?? I kolejne emocjonalne miesiące. Szczerze, nie chce wracać do tamtych dni i pamiętać co wtedy czułam. Ile płakałam, ile się bałam, a co z dziećmi? Czy będę mamą?" - pisze Kubicka.

Celebrytka wzięła się jednak w garść i zaczęła o siebie i swoje zdrowie walczyć.
"Zmieniłam WSZYSTKO. Dosłownie. Pisze to tutaj, bo mało kobiet mówi publicznie o tych przykrych problemach, a przecież tyle kobiet walczy z tym samym co ja. Wiem jak to odbija się na naszej psychice. Pamiętajcie nie jesteście same. Bądźcie silne! CZAS!!! Musicie być cierpliwe i wytrwale. Dałam radę, Wy też dacie. Postaram się niedługo rozpisać cała moja historie i plan działania dla Was, aby Wam pomoc" - dodaje.


***








