Potwierdziły się radosne doniesienia ws. Kaczorowskiej i Rogacewicza
Jeszcze niedawno fani Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza mieli powody do zmartwień. Wszystko przez doniesienia dotyczące przyszłości ich autorskiego spektaklu "Siedem", który tej jesieni nie pojawi się na scenie. Przez pewien czas nie było wiadomo, kiedy zakochani ponownie wystąpią przed publicznością. Po kilku tygodniach sytuacja się jednak wyjaśniła. Dziś wiadomo już, że widowisko powróci w styczniu, a jego nowym domem będzie warszawski Teatr Palladium.
Radosne wieści Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz przekazali wspólnie w jednym z instagramowych wpisów:
"'SIEDEM. Reaktywacja'. To się dzieje! Kochani, wracaaaaamy!!!! Z nową energią, z kilkoma nowościami, na nową dla nas scenę… na stałe w Warszawie! Jesteśmy dumni i szczęśliwi, że możemy zaprosić Was do @teatrpalladium. Znaleźliśmy swoje miejsce, gdzie przywitamy Was jak zawsze z otwartymi ramionami…i sercami" - ogłosili.
Widzowie zabrali głos ws. spektaklu Kaczorowskiej i Rogacewicza. Są zgodni
Na tym jednak nie koniec szczęśliwych doniesień dotyczących Kaczorowskiej i Rogacewicza. Zakochani postanowili bowiem pokazać, co o ich spektaklu sądzą osoby, które miały już okazję zobaczyć go na żywo. Okazuje się, że "Siedem" przyciąga publiczność nie tylko z kraju. Niektórzy widzowie są gotowi pokonać naprawdę długą drogę, by zobaczyć aktorskie popisy sławnej pary.
Na instagramowym profilu duetu pojawiło się nagranie z wypowiedziami widzów. Przy okazji Kaczorowska i Rogacewicz ponownie zaprosili fanów do warszawskiego teatru.
"Pokazaliście nam, że nie ma odległości nie do pokonania, aby obejrzeć 'SIEDEM'. Zapraszamy Was od stycznia do Warszawy, do @teatrpalladium, który mieści się 7 minut pieszo od Dworca Centralnego. 'SIEDEM. Reaktywacja'. dzięki stałemu miejscu, będzie mogło mieć jeszcze lepszą jakość. A i tak podobno robimy piękne rzeczy (...)" - napisali.
Wśród opublikowanych opinii znalazła się nawet wypowiedź kobiety, która specjalnie na spektakl przyjechała ze Szwecji. Pozostali widzowie również nie szczędzili duetowi komplementów:
- "Ja mieszkam w Szwecji, ja przyjechałam specjalnie na spektakl Agnieszki";
- "Łzy napływają do oczu same, a potem z tych oczu wypływają";
- "Jak piękni ludzie robią piękne rzeczy, to powinniśmy je doceniać i oglądać";
- "Wielkie, wielkie brawa. Wzruszyłam się na koniec i myślę, że wzruszać się będą też widzowie w całej Polsce".

ZOBACZ TAKŻE:








