Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Paweł Wawrzecki: Żona nie chce dłużej czekać. Kazała mu podjąć ostateczną decyzję!

Żona Pawła Wawrzeckiego (69 l.) nalega, by ukochany podjął w końcu męską decyzję. Wiele wskazuje na to, że aktor pożegna się z Polską na stałe. Na tym nie koniec zmian. Smutne doniesienia o końcu jego kariery z pewnością nie ucieszą fanów...

Choć od ślubu Pawła Wawrzeckiego z mieszkającą w Chicago Izabelą Roman (66 l.) minęło już ponad 10 lat, aktor wciąż nie zdecydował się przeprowadzić do Stanów Zjednoczonych na stałe. 

Reklama

"W Polsce wciąż mam pracę. Jestem potrzebny zawodowo" – tłumaczy i dodaje, że czułby się źle, będąc na garnuszku żony. 

Ale nie jest tajemnicą, że w kraju trzyma go przede wszystkim niepełnosprawna córka.

MIĘDZY USA A POLSKĄ

37-letniej Annie Wawrzeckiej, która urodziła się z porażeniem mózgowym, podobno parę razy odmówiono amerykańskiej wizy, więc ojciec, nie mogąc zabrać jej ze sobą za ocean, dzieli życie między dwa kontynenty.

Jakiś czas temu podjął ważną decyzję, by jego córka na stałe zamieszkała z rodziną, u której zostaje, kiedy on wyjeżdża. Gdy aktor jest w Polsce, spędzają razem niemal całe dnie, ale na noc Ania wraca do domu opiekunów. To daje jej poczucie bezpieczeństwa. 

Anna miała 20 lat, kiedy w 2002 roku podczas wakacji w Kołobrzegu jej mama, Barbara Winiarska (†50), nagle straciła przytomność z powodu wylewu krwi do mózgu. Trzy tygodnie później zmarła.

Paweł Wawrzecki został sam z chorą córką. Postanowił wtedy, że zrobi wszystko, by nigdy niczego jej nie zabrakło.

Była całym jego światem… 

Pękał z dumy, gdy Ania skończyła szkołę, a lekarze, do których regularnie chodził z nią na konsultacje, orzekli, że córka dzięki niemu ma ogromne szanse na to, by normalnie żyć. 

"Nigdy nie będzie taka jak inni, ale fantastycznie pisze, ma mnóstwo pasji, jest inteligentną, pogodną kobietą" – mówi "Życiu na Gorąco" aktor.

Na początku związku z Izabelą Roman, Paweł Wawrzecki wierzył, że uda mu się sprowadzić Anię do Stanów Zjednoczonych.

Niestety musiał z tych planów zrezygnować. Izabela Roman jest cierpliwa, ale przecież chciałaby go mieć częściej niż dotychczas przy boku… 

Podobno poprosiła go, by nie przyjmował nowych ról i powoli zaczął wycofywać się ze swych zobowiązań zawodowych wobec Teatru Kwadrat, z którym związany jest od czterdziestu lat. 

"Iza powiedziała mu, że skoro Ania nie wymaga już ciągłej opieki, ma dom, w którym czuje się bezpiecznie, i rodzinę, która o nią dba, on może wreszcie na dobre osiąść w Chicago" – mówi "Życiu na Gorąco" znajoma aktora. 

"Paweł obiecał, że przemyśli to, ale z ostateczną decyzją chciałby poczekać jeszcze kilka miesięcy" – dodaje.

PODWÓJNY JUBILEUSZ

W lutym przyszłego roku Paweł Wawrzecki świętować będzie 70. urodziny i 45-lecie pracy artystycznej. Chciałby ponoć wykorzystać podwójny jubileusz, by… pożegnać się z polską publicznością.

"Córka już mnie nie potrzebuje, układa sobie życie beze mnie, świetnie daje sobie radę" – wyznał niedawno, sugerując, że w Polsce coraz mniej go trzyma.

"Paweł nigdy nie przestanie dbać o to, by Ania była szczęśliwa, ale teraz może wreszcie zadbać też o własne szczęście" – dowiaduje się tygodnik.

***


Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Wawrzecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje