Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Patrycja Markowska żyje bez ślubu. Znany duchowny krytykuje

Od ponad 10 lat Patrycja Markowska (39 l.) i Jacek Kopczyński (47 l.) tworzą rodzinę. Żyją jednak bez ślubu, co bardzo boli stryja-duchownego.

Weźcie ślub, bo życie sakramentalne wzmacnia związek - mówił niedawno biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Rafał Markowski (60 l.) w czasie spotkania ze studentami skupionymi wokół Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego.

Podkreślił, że w byciu razem ogromnie ważne jest zachowanie pewnej kolejności.

- Naturalny porządek między zakochanymi polega na przechodzeniu przez właściwe okresy: od zauroczenia po narzeczeństwo i ślub. Nie jest dobrze, gdy kolej rzeczy się odwróci, jakiś etap się przyspieszy czy pominie - wyjaśniał kapłan.

Reklama

Życie jego bratanicy, Patrycji Markowskiej, pod tym względem nie jest wzorcowe, co boli duchownego. Od ponad dziesięciu lat wokalistka żyje w nieformalnym związku z aktorem Jackiem Kopczyńskim (47 l.). Kiedy go poznała, nie miał jeszcze rozwodu.

- To był dla mnie dramat. Długo walczyłam z tym uczuciem, nie potrafiłam zaakceptować tego, że jest żonatym facetem, nawet jeśli nie mieszkał już z małżonką. Nie dałam mu nawet numeru telefonu do siebie. Postawiłam sprawę jasno: nie będzie żadnych spotkań. Pamiętam, jak przepłakałam u mamy całą noc. Ona przyznała mi rację - opowiadała Patrycja.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Jacek nie dawał za wygraną i za wszelką cenę próbował się z nią skontaktować, szukał przez znajomych, wreszcie przekazał jej list, w którym wyjaśnił swoją sytuację. Wtedy dała mu szansę. Kiedy okazało się, że Patrycja jest w ciąży, Jacek oświadczył się. Poznał rodziców ukochanej, Grzegorza i Krystynę Markowskich. Młodzi snuli plany.

- Marzę, żeby tata zaśpiewał na naszym weselu. To będzie najcudowniejszy prezent - mówiła w wywiadach Patrycja. W styczniu 2008 roku na świecie pojawił się syn Filip. Dziadkowie od pierwszej chwili zakochali się we wnuku. Rodzina czekała na ślub, ale na próżno.

- Na razie nie mamy czasu o tym pomyśleć. Wystarczająco dużo innych zajęć nas pochłania. Najważniejszy jest Filip - tłumaczyła piosenkarka. Chociaż stryjowi nie podobało się, że Patrycja żyje z partnerem "na kocią łapę", docenił, że rodzice wychowują chłopca zgodnie z wiarą katolicką. To właśnie ksiądz Rafał udzielił mu chrztu. On też w ubiegłym roku koncelebrował mszę świętą, w trakcie której chłopiec przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.

- Bardzo kocham mojego stryja. Jest cudownym człowiekiem. Chciałabym, by Kościół miał więcej takich wspaniałych kapłanów - wyznała Patrycja Markowska.

Lubi z biskupem się spotykać i dyskutować, wie, że zawsze zostanie wysłuchana i zrozumiana. Los sprawił, że obdarzyła miłością mężczyznę, który już brał ślub kościelny. Z pierwszego związku Jacek ma 15-letniego syna Maksa. Z byłą żoną rozwiedli się, zgodnie zajmują się wychowaniem chłopca. Wzorem dla piosenkarki są ukochani rodzice, którzy spędzili razem już 45 lat. Małżeństwo lidera Perfectu budzi także podziw brata.

Czytaj dalej na następnej stronie...

- Kiedy patrzę jak Grzegorz kocha swoją żonę Krystynę i córkę Patrycję, to mi tym imponuje. Miłość nie kończy się wraz ze ślubem, ale dalej się rozwija - mówi biskup Markowski. Jest przekonany, że uczucie brata i bratowej cementuje moc sakramentu.

- On motywuje i daje siłę do walki o małżeństwo, zachęca do wierności przysiędze wypowiedzianej przed Bogiem - wyjaśnia.

Grzegorz powiedział "tak", mając 20 lat. Mimo rockandrollowego trybu życia, wielu pokus, wzlotów i upadków, trwa przy żonie. Każdy związek przechodzi próby. Również w relacji Patrycji i Jacka nie brakuje burz. Artystka szczerze przyznała, że mieli poważny kryzys, była w depresji, musiała iść na terapię.

- Poprzedni rok był jednym z najcięższych w moim życiu - zdradziła. Związek udało się uratować. Gwiazda żałuje, że nie złożyła przysięgi małżeńskiej przed Bogiem. - Ślubu kościelnego wziąć nie możemy, a sankcjonowanie naszej miłości jakimś papierkiem z urzędu nie jest nam potrzebne. Jak coś ma trwać, będzie trwało i bez pieczątki urzędu stanu cywilnego - wyjaśnia. Biskup Rafał Markowski gorąco modli się za bratanicę.

***

Zobacz więcej materiałów:

Dobry Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: Patrycja Markowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »