Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Patrycja Markowska doczekała się! Ekshibicjonista obnażył się przed nią w parku

Patrycja Markowska (39 l.) spotkanie w parku będzie jeszcze długo wspominać.

Piosenkarka podczas porannego spaceru z psem natknęła się na... ekshibicjonistę. Jak napisała w swoim wpisie na Facebooku, o takich przygodach słyszała od dziecka, jednak dopiero teraz, będąc dojrzałą osobą, mogła doświadczyć tego na własnej skórze.

Sytuacja wyglądała niemal jak z filmu. Mężczyzna, jak gdyby nigdy nic, podszedł do artystki i obnażył się przed nią. Co ciekawe, zrobił to w dniu jej imienin.

"Tyle lat żyję na świecie i dopiero dziś, jak biegłam rano z Iskierką, ekshibicjonista obnażył mi się w parku...

Reklama

Wróciły do mnie jak boomerang opowieści z podstawówki i liceum o panach w długich płaszczach" - napisała Markowska.

Ostatnio "krępująca" sytuacja spotkała także Julkę Wróblewskę. Dziewczyna została zaczepiona na dworcu PKP w Kutnie przez nieznajomego mężczyznę, który najpierw zaproponował jej pomoc w niesieniu bagażu, później domagał się za to seksu oralnego. Oburzona gwiazdka powiadomiła o incydencie ochronę kolei.

"Mimo że okłamałam go, że jestem zaręczona (noszę pierścionek na palcu serdecznym), za pomoc w niesieniu transportera domagał się zrobienia mu loda. Szedł za mną, zabrałam mu transporter z ręki i krzyknął do mnie: 'Ej! Ja ci pomogłem! To tylko lodzik, chwila i po sprawie'. Myślałem, że się popłaczę, zwymiotuję i zemdleję naraz" - relacjonowała na swoim InstaStory.


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Patrycja Markowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »