Tego dnia przygotowywała się do zajęć ze studentami. To wtedy "Szkoła Stylu Moniki Jaruzelskiej" wspólnie z SWPS otworzyła nowy kierunek. Radosny nastrój zrujnował telefon jej przyjaciółki."Pamiętam to jak dziś, zadzwoniła do mnie przyjaciółka z pytaniem: ‘Czy twój ojciec był na pokładzie tego samolotu?’" - wspomniała pamiętny poranek w "Dobrym Tygodniu".Monika Jaruzelska jeszcze wtedy nie wiedziała, że wydarzyła się tragedia. Wiele osób myślało, że na pokładzie samolotu był jej ojciec Wojciech, który w maju miał lecieć do Moskwy na obchody dnia zwycięstwa nad Niemcami.W wypadku zginęła Maria Kaczyńska, otwiera się w nowym oknie, którą darzyła szczególną sympatią. "Była dowodem na to, iż można różnić się poglądami, ale przede wszystkim jest się człowiekiem" - zwierzyła się w tygodniku Monika.Radna Warszawy przypomniała również pierwsze spotkanie obu pań. Miało ono miejsce w 2005 roku przed wyborami. Do programu zostały zaproszone żony kandydatów na prezydenta, a Jaruzelska przed ich występem opowiadała o stylu pierwszych dam z całego świata.

"Maria Kaczyńska była jedyną osobą, która do mnie podeszła. Chwyciła mnie obiema rękami za dłoń, potrząsnęła nią i pochwaliła. To był taki naturalny i ciepły gest. Miałam poczucie, że tylko ona w tej sytuacji zachowała się jak prawdziwa pierwsza dama" - zdradziła w trakcie wywiadu.Wiele osób uważało ją za "królową ludzkich serc".To nie jedyne spotkanie, które wywarło tak duże wrażenie na Jaruzelskiej. Radna przypomniała także galę "Srebrnych Jabłek". Wówczas Kaczyńska dodała otuchy Monice, w trakcie największych ataków na generała Jaruzelskiego."Pani Moniko, ja często o pani myślę. Jak musiało być pani ciężko, jak nam wszystkim było. Zastanawiam się, jak sobie z tym wszystkim poradzi nasza Marta" - przytacza słowa prezydentowej "Dobry Tydzień".Monika Jaruzelska nawet po jedenastu latach od potwornej tragedii stara się utrwalać pamięć o Kaczyńskiej. To właśnie ona postulowała za nazwaniem jednej z ulic - Marii i Lecha Kaczyńskich."Panią prezydentową lubiłam i mam do niej duży szacunek. Taka postać zasługuje na to, by być patronką ulicy" - zdecydowanie podkreśliła swoje stanowisko w tej sprawie.










