Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Milioner Joanny Liszowskiej coraz bogatszy!

Czyżby Joanna Liszowska (35 l.) przynosiła szczęście swojemu szwedzkiemu mężowi? Jego firma po ślubie wręcz rozkwita!

Kiedy zdecydowała się wyjść za mąż za Szweda Olę Serneke (45), wiele osób mówiło jej, że gorąca Polka w związku ze zdystansowanym Szwedem nie może zaznać szczęścia.

Reklama

A jednak Joanna i jej mąż tworzą parę jakich mało. Zawsze zgodni, sobie oddani, w siebie zapatrzeni...

Cztery lata po ślubie temperatura ich uczuć nie opadła ani trochę.

Mąż stara się być dla pani Joanny człowiekiem wyjątkowym.

Pamięta o wszystkich domowych rocznicach, przesyła bez szczególnego powodu kwiaty, zostawia karteczki z czułymi słowami.

Skandynawowie uchodzą za ludzi niezbyt wylewnych, on jednak potrafi odkryć romantyczny aspekt swojej osobowości i zachowywać się jak bohater wyjęty z kart harlequina.

Na czym polega sukces tej miłości?

Aktorka powiedziała kiedyś, że na partnerstwie, przyjaźni i nieustannym wspieraniu się, zwłaszcza w trudnych chwilach.

Tych ostatnich szczęśliwie nie było do tej pory wiele.

Za to jest wiele powodów do dumy i radości. Najpiękniejszym jest pojawienie się na świecie córeczek: Emmy (3 l.) i Stelli (9 mies.).

Po ich narodzinach pani Joanna obiecała sobie, że we wszystkich swoich decyzjach będzie się kierowała nie swoim dobrem, a dobrem córek i rodziny.

Własna kariera ma dla niej znaczenie drugorzędne.

Tym bardziej, że to praca męża przynosi kokosy!

Wiąże się to jednak z wyrzeczeniami...

"Ola często wyjeżdża za granicę, a w ich domu w Göteborgu regularnie zarywa noce. Pracuje właściwie prawie non-stop" – zdradza tygodnikowi "Świat i Ludzie" znajoma aktorki.

Dzięki wielkim ambicjom i pracowitości męża aktorka z rodziną znów ma okazję do świętowania.

"Założona przez małżonka w 2002 roku firma jest jedną z najprężniej rozwijających się w skandynawskiej branży budowlanej.

Nazwisko Serneke znaczy tak wiele, że niedawno za radą PR-owców firma zmieniła nazwę z SEFA na SERNEKE" - czytamy.

Mąż pracuje teraz nad biznesplanem, który umożliwi firmie wejście na inne rynki Europy.

Sukcesy zawodowe Oli to w dużej mierze zasługa aktorki!

"Gdy mąż aktorki wyjeżdża choćby na jeden dzień, prosi ją: jedź ze mną, przynosisz mi szczęście! Ona jest pewna, że tak jest" - opisuje tygodnik.

Jeśli faktycznie tak jest, Szwed nigdy nie dopuści do rozwodu!

Czy to recepta na udany związek?

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Liszowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje