Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Marcin Daniec uratował życie swojej żonie! "Byłem dumny"

Marcin Daniec (57 l.) to nie tylko uznany satyryk, ale okazuje się, że także pływak i ratownik z sukcesami. W swoim życiu uratował już wiele topiących się osób!

Satyryk na łamach "Super Expressu" zdradza nieco szczegółów ze swojego życia prywatnego.

Reklama

Niegdyś zrobił on kurs ratownika wodnego i dzięki temu mógł do tej pory uratować już wiele tonących osób.

Jedną z nich była jego żona, Dominika (38 l.), której Daniec uratował życie, gdy ta topiła się w Bałtyku.

"To się zdarzyło, kiedy nie byliśmy małżeństwem. Wybraliśmy się na wakacje nad Bałtyk i jednego dnia postanowiliśmy, że dopłyniemy do takiego jachtu, który nie mógł podpłynąć blisko brzegu" - mówi.

Niestety zadanie przerosło kobietę - przeraziła się odległością od brzegu, złapał ją skurcz w nodze i zaczęła tonąć.

Daniec bez wahania szybko wziął się za akcję ratunkową.

Gdy tylko zorientował się, że dzieje się coś złego, natychmiast podpłynął do obecnej żony.

"Gdy ją uratowałem, byłem dumny. Myślę, że ona pomyślała sobie, że skoro uratowałem jej życie, to będzie ze mną przez milion lat" - żartuje satyryk.

Jednak to nie jedyna z najbliższych mu osób, którą uratował.

Daniec pomagał wydostać się z wody także swojej topiącej się mamie.

Mimo, że kobieta świetnie pływa, porwał ją nurt, wpadła w panikę i mogło dojść do tragedii.

Całe szczęście, że Marcin Daniec jest zawsze na posterunku!

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Daniec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje