Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

​Maja Sablewska nago w rajstopach...

Maja Sablewska (40 l.) ma ostatnio powody do radości. Była menadżerka gwiazd odniosła niebywały sukces! Celebrytka została bowiem... twarzą rajstop.

Reklama

Sablewska doskonale wie, jak dobrze zareklamować produkt - zdejmuje stanik i wskakuje w przeźroczyste rajstopy. 

Reklama

Celebrytka bardzo poważnie traktuje więc swoją współpracę, bo na wszystkich zdjęciach pozuje albo w negliżu, albo w przeźroczystym staniku. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy Sablewska się rozbiera. Na jej Instagramie znaleźć można przede wszystkim zdjęcia, na których odkrywa więcej, niż zakrywa!

Maja wspomina również o "ważnej dacie w świecie rajstop"...

"19 stycznia 2021 to ważna data w świecie rajstop, ponieważ to, co wydawało się niemożliwe - stało się możliwe" - czytamy pod zdjęciem gwiazdy. Okazuje się, że rajstopy, które promuje Sablewska, są w 100% z recyklingu. Maja, jak na prawdziwą Influencerkę - angażuje również swoich fanów do aktywnego komentowania jej rozebranych zdjęć. 

"Wybierzcie swoje ulubione zdjęcie i napiszcie komentarz. Wybiorę najciekawszy i wrzucę pod następny post", czytamy pod kolejnym czarno-białym zdjęciem w bieliźnie. Fani gwiazdy są zachwyceni jej ezoterycznymi fotografiami! 

Jeden ze wspomnianych komentarzy został nawet wyróżniony przez Sablewską. "Namiętność ubrana w 20 den" - szczególnie przypadła jej do gustu, bo tak właśnie podpisała najnowszą fotkę.

Jak wam się podoba rozebrana Sablewska w rajstopach?


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Maja Sablewska | Sablewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »