Byłego prezydenta czeka ważna operacja, a jego życie jest w niebezpieczeństwie. W rozmowie z "Super Expressem" zdradził, że chodzi o serce.
"Mam operację wymiany baterii w rozruszniku serca. Nie mogę dłużej czekać, bo to jest niebezpieczne, bateria ma termin, ten termin się właśnie kończy" - zdradził tabloidami.
To niestety nie wszystko. Wałęsa dodał również, że jeden z trzech drutów wbitych w serce się złamał, więc czeka go skomplikowana operacja.
Z tej okazji były prezydent opublikował na facebooku filmik, w którym poprosił fanów o modlitwę. Na nagraniu zwierzył się, że: "Nie wiem, jaka jest wola nieba (...). Jestem przygotowany na dwa główne rozwiązania, nie boję się niczego. Boję się Pana Boga i trochę mojej żony".
Nie zapomniał również o ojczyźnie. Na filmie wyznał, że nie wie, czy jeszcze kiedyś spotka się ze swoimi obserwatorami, ale chce, żeby wiedzieli, że "robił wszystko, by dobrze służyć narodowi".
Lech Wałęsa, otwiera się w nowym oknie zamieścił również wymowne zdjęcie na wózku, już ze szpitala. Internauci modlą się o swojego bohatera i dodają mu otuchy. "Szanowny Panie Prezydencie, niech Matka Boska ma Pana w swojej opiece, będzie dobrze" - napisał jeden z internautów.
Zobacz również:










