Reklama
Reklama

Łapiccy mieli wypadek

O mały włos nie doszło do tragedii. 85-letni Andrzej Łapicki, jadąc samochodem w centrum Warszawy, nagle stracił kontrolę nad pojazdem. Na szczęście skończyło się na kolizji z przydrożnym słupkiem.

W sobotnie popołudnie 11 lipca Andrzej Łapicki wiózł citroenem swoją młodą małżonkę przez warszawskie rondo Jazdy Polskiej. Według relacji "Super Expressu", w pewnym momencie samochód niespodziewanie zjechał na pobocze i uderzył w słupek.

Szczęśliwie na kolizji ucierpiał tylko pojazd. Jak pisze brukowiec, gdyby reżyser uderzył w stojący zaledwie kilkadziesiąt centymetrów (!) dalej sygnalizator świetlny, wypadek mógł skończyć się tragicznie.

Łapicki natychmiast wezwał pomoc drogową, która odholowała uszkodzony samochód. Konieczny jest remont, by czarny citroen nadawał się do dalszej jazdy...

Reklama

Przypominamy, że dokładnie rok temu, 13 lipca 2008 roku w wypadku samochodowym zginął 76-letni Bronisław Geremek. Pojawiły się wtedy postulaty, by odbierać prawa jazdy starszym ludziom.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Łapicki | Kamila Mścichowska | Kamila Łapicka
Reklama
Reklama
Reklama