Jacek Łągwa za czasów "Ich Troje" był milionerem. Dziś może liczyć na "skromną" emeryturę
Jacek Łągwa, otwiera się w nowym oknie za czasów "Ich Troje, otwiera się w nowym oknie" był milionerem i mógł mieć wszystko, czego tylko zapragnął. Jako kompozytor, aranżer i producent muzyczny stworzył największe hity zespołu. W szczytowym momencie kariery grupa grała koncerty niemal codziennie, a rozliczenia "od razu" były na porządku dziennym.
Menedżer przynosił do apartamentów muzyków prosto z kas biletowych dosłownie wory pełne banknotów. Łągwa nie miał problemów z płynnością, a jego roczny dochód szacowano nawet na 3 miliony złotych. Na tamte czasy, czyli ponad 25 lat temu takie sumy robiły ogromne wrażenie.
Jednak życie na fali sukcesu sprawiło, że łatwo było stracić czujność. Życie ponad stan, kosztowny rozwód, a także pomaganie Michałowi Wiśniewskiemu doprowadziły do efektu domina. Ani się obejrzał, a nie miał dosłownie nic.
Tyle po latach wyniesie emerytura Jacka Łągwy
Mimo że oszczędności życia przepadły, muzyk nie poddaje się i skupia na powolnym odbudowywaniu majątku, otwiera się w nowym oknie z myślą o sobie i swojej obecnej żonie.
Jak ujawnił "Fakt" z wyliczeń wynika, że jego przyszłe świadczenie emerytalne wyniesie około 3 tysięcy złotych miesięcznie. Jak sam podkreśla, najważniejsze jest dla niego dziś spokój i wyciągnięcie wniosków z lekcji, jaką dał mu los.
Zobacz też:
Smutne doniesienia z domu gwiazdy Ich Troje. "Odeszła moja mama", otwiera się w nowym oknie








