Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Kuba Błaszczykowski: Mówili mi, że skończę jak ojciec

W najgorszych chwilach, gdy nie umiał poradzić sobie z emocjami, ukrywał się w piwniczce za szklarnią przy domu. Siedział w ciemnościach, płakał i godzinami rozmawiał z nieżyjącą matką. "Nie jest łatwą sprawą stracić nagle oboje rodziców, gdy ma się tylko jedenaście lat" - opowiada dziś sławny piłkarz.

Reklama

Gdy babcia Fela już prawie straciła wiarę, że uda jej się wyprowadzić młodszego wnuka na prostą, do gry wszedł wujek Jurek. "Kuba słuchał, a ja mówiłem: musisz zrozumieć jedno - czas ucieka. A twoja mama chciała, żebyś grał w piłkę, nie możesz jej zawieść" - opowiadał Jerzy Brzęczek, wspominając, jak ściągał siostrzeńca na dobrą drogę. - "Musisz pokazać, że jako człowiek, jako piłkarz możesz coś osiągnąć. I po tej emocjonalnej rozmowie nastoletni Kuba znowu zaczął trenować".

Jerzy Brzęczek zdołał namówić zbuntowanego chłopaka do występu w turnieju piłkarskim. Kuba Błaszczykowski zdobył nagrodę dla najlepszego zawodnika. Dostał puchar! Potem kariera potoczyła się błyskawicznie. Wisła Kraków, Borussia Dortmund, ACF Fiorentina... Jeszcze grając w Wiśle, wrócił do nauki, zdał maturę. Ale wcześniej się zakochał. I z miłości zerwał z chuligaństwem. Szesnastoletnia wtedy Agata postawiła dziewiętnastolatkowi ultimatum: jeśli nie skończy z bójkami, ona go rzuci. On jej przysiągł, że się zmieni. I słowa dotrzymuje do dziś. Agata została jego żoną, urodziła mu córkę Oliwię (5 l.).

Koszmar z dzieciństwa wciąż go dręczył. Gdy ojciec wyszedł z więzienia, syn spotkał się z nim. Musiał się dowiedzieć, dlaczego tata zabił mamę. "Ty znowu o tym" - usłyszał w odpowiedzi. To był wstrząs. "Ojciec utwierdził mnie w przekonaniu, że przez ten czas, kiedy nie miałem z nim kontaktu, nic nie straciłem" - wspomina piłkarz. Więcej się z ojcem nie spotkał. Ale na jego pogrzeb pojechał.

Półtora roku temu Jakubowi Błaszczykowskiemu urodziła się druga córka, Lena. Jest dobrym ojcem, kochającym mężem, czuje wdzięczność za to, że ma rodzinę. Wie, że po tym, co przeżył, to niemal cud, że tak wygląda jego życie. Pokonał zły los i wreszcie może powiedzieć: "Piekło już jest za mną".

*****

Zobacz więcej materiałów z życia celebrytów

Twoje Imperium

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »