Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Książę George żyje w błogiej nieświadomości. Kiedy księżna Kate i książę William powiedzą mu prawdę?

Dziś jest trzeci w kolejce, ale historia jego rodziny pokazuje, że wszystko może się zmienić. Książę George (6 l.) wciąż nie wie, że prawdopodobnie kiedyś włoży koronę i zasiądzie na tronie

Jest najczęściej fotografowanym dzieckiem świata, a każde jego pojawienie się publicznie, jest szeroko komentowane. Książę George, pierworodny syn Williama i Kate, właśnie skończył 6 lat, i zdaje się nic nie robić sobie z zainteresowania, jakie wzbudza. 

Reklama

Jest radosnym, beztroskim chłopcem o blond włosach po tacie i brązowych oczach po mamie. Czy już wie, że kiedyś będzie królem Wielkiej Brytanii? To pytanie od dawna nurtowało dziennikarzy, postanowili więc zadać je księciu Williamowi. 

On sam długo nie wiedział, że jest drugi w kolejce do brytyjskiego tronu. Kiedy jako mały chłopiec nie rozumiał, dlaczego wszędzie, gdzie pojawia się z rodzicami, jest pełno kamer i aparatów, księżna Diana powiedziała jemu i Harry’emu, że fotoreporterzy są obecni w ich życiu ze względu na pracę jej i księcia Karola. 

Dzieciom to wytłumaczenie wystarczyło. Jednak intryga wydała się, gdy William poszedł do szkoły. Uczniowie traktowali go inaczej niż kolegów. Czuł dystans. Zaczął dopytywać rodziców, dlaczego tak jest. Dopiero wtedy powiedziano mu prawdę.

William jest przekonany, że jego rodzice obrali jedyną słuszną drogę. Teraz on i Kate również starają się chronić swoje dzieci przed niepotrzebnymi im na razie informacjami, które mogłyby mieć zły wpływ na ich rozwój emocjonalny. 

- Będzie czas i miejsce, żeby uświadomić George’a i pozwolić mu zrozumieć, jaką rolę będzie kiedyś pełnił na tym świecie. Ale teraz zależy nam wyłącznie na utrzymaniu bezpiecznego, stabilnego środowiska wokół niego i okazywaniu mu tyle miłości, ile potrafimy - wyznał.

Dlatego William i Kate wychowują George’a na tyle normalnie, na ile mogą. Nikt nie tytułuje go w prywatnym gronie księciem, również koledzy ze szkoły zwracają się do niego po imieniu. George sam wybiera sobie przyjaciół, z którymi chce się spotkać, których zaprasza do wspólnej zabawy lub na przyjęcie urodzinowe. 

Nie musi jeszcze ćwiczyć chodzenia w koronie, bo - jak pokazuje historia - losy następców tronu bywają różne. Stryj jego prababki, królowej Elżbiety II, swoją abdykacją zmienił linię sukcesji, a jego dziadek, książę Karol, pobił kilka lat temu rekord najdłużej oczekującego następcy tronu na świecie. 

George jest obecnie trzeci w kolejce, lecz ta w ciągu najbliższych lat może ulec radykalnej zmianie. Czy wtedy mały książę będzie gotowy, by przyjąć trudną wiadomość?

***
Zobacz więcej materiałów:


Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: książę George

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »