Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Krzysztof Daukszewicz i Grzegorz Daukszewicz: Rodzinna tragedia zbliżyła ojca i syna

Zatroskany ojciec wyciągnął do niego rękę i pomógł stanąć na nogi. Odtąd cały czas stara się być blisko, dyskretnie pomaga i Grzegorzowi, i Alkowi, dopinguje.

Reklama

- Między mną i tatą jest zabawna rywalizacja. On śmieje się, że jeszcze mi do niego daleko. Jednak zawsze bardzo mnie wspiera. Jest na każdej premierze z moim udziałem. Widzę, że jest wzruszony. To dla mnie bardzo ważne - wyznaje Grzegorz.

I dodaje: - Czuję jego wielkie wsparcie, choć sam jest zbyt dumnym człowiekiem, aby mi to wprost powiedzieć. Ale wiem, że jest ze mnie dumny.

Ukochany dom na Mazurach, w którym cała rodzina spędziła wiele cudownych chwil, Krzysztof zdecydował się podarować synom.

- Przepisałem domek na chłopaków, żeby mieli kawałek naszej pełnej wspomnień przeszłości. A ja kupiłem 40-metrowe mieszkanko, dwadzieścia kilometrów dalej - wyznaje satyryk.

- Wykombinowałem sobie, że jeśli Małgosia gdzieś tam siedzi na chmurce i patrzy, nie chcę, żeby się martwiła. Chcę, żeby wiedziała, że wszystko toczy się tak jak uzgodniliśmy.

Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Daukszewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje