Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Królowa miała dość! Wezwała księżne Meghan i Kate do siebie!

Elżbieta II postanowiła zrugać żony swoich wnuków. Medialne rewelacje o ich konflikcie wpływały bowiem niekorzystnie na wizerunek brytyjskiej monarchii. Co z tego wynikło?

To była trudna rozmowa, której się spodziewały. Jak donosi "Dworskie Życie", królowa wzięła na bok obie księżne: 37-letnią Meghan i młodszą o rok Kate. 

Reklama

Zaprosiła młode damy na poważną rozmowę do jednej z komnat w Sandringham, by ostrzec je, że ich konflikt przekracza wszelkie granice. 

Źródła w pałacu Buckingham twierdzą, że Elżbieta II użyła sprawdzonego argumentu, mówiąc: „Wasz spór godzi w autorytet mojej monarchii!”. 

Księżne próbowały oczywiście przekonać królową o winie drugiej strony. Ta nie chciała nawet o tym słuchać! Zażądała, by spór się zakończył i to natychmiast.

"Macie zacząć wszystko od początku!" - grzmiała królowa żon swoich wnuków.

Osoby z otoczenia donoszą, że rzeczywiście zaczęły się do siebie cieplej odnosić. 

"Na razie rozejm przetrwał. Między księżnymi widać było ocieplenie" - czytamy w tygodniku.

Do tego księżna Kate w rozmowie z jedną z fanek monarchii z entuzjazmem mówiła o czekających Windsorów narodzinach pierwszego dziecka Meghan (zapewne już w kwietniu!). 

Jest więc poprawnie, a nawet miło. Tylko co się za tym kryje?

Konflikt obu dam zaczął się w maju od... błahostki Serdeczne gesty i miny nie mogły ukryć faktu, jak bardzo rozeszły się drogi „magicznej czwórki” (tak media nazwały dwie pary książęce). Meghan i Harry wyprowadzają się z londyńskiego pałacu Kensington. Zamieszkają w posiadłości Frogmore i nie będą już wpadać na herbatę do Kate i Williama. Bliżej będą mieć do „Szefowej” (tak dworzanie nazywają Elżbietę II), która spędza weekendy w Windsorze.

Królowa będzie zapewne bacznie obserwować, czy Meghan i Kate wzięły sobie jej słowa do serca. Media odnotowały, że Kate nie zaprosiła Harry’ego z żoną na swoje urodziny, ale tłumaczono to terminami.

Meghan jednak przesłała rywalce na dworze, jaką jest dla niej z pewnością Kate, piękny urodzinowy prezent, podobno biżuterię.

Wszystko zaczęło się psuć ponoć w maju 2018 r., kiedy Meghan rozgniewała Kate, domagając się, by trzyletnia Charlotte (druhna na jej ślubie) miała perfekcyjną kreację. Kate, która była wówczas tuż po urodzinach Louisa, miała zareagować nieco histerycznie.

Wybuchła płaczem i miała pretensje do Meghan, że ta kwestionuje jej gust. W dyskusję włączyli się mężowie obu dam, wcześniej wyjątkowo zgodnie ze sobą żyjący książęta, William i Harry.

Po Nowym Roku spór między obu damami jakby złagodniał. Królewska ruga miała widać magiczny wpływ!

Obie książęce pary są już jednak inne. Decyzja o przeprowadzce do Frogmore (w pobliżu Windsoru) była dowodem na to, że w relacjach między braćmi coś pękło. 

Zresztą nie możemy być pewni, czy spór nie ma jakiegoś drugiego dna. 

Brytyjskie media, po „miesiącu miodowym” zakochania w Meghan malują mniej korzystny wizerunek, co ciężarna księżna zaczyna wyraźnie przeżywać.

Tym bardziej, że jest znużona ciągłymi oficjałkami i dość samotnym życiem w złotej klatce monarchii.

***


Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje