Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Koniec Dody Elektrody

Zainteresowanie największą polską skandalistką słabnie. Polaków mało zajmuje już lukrowana panienka, która wszystko co mogła - odsłoniła...

Najpierw okazała się wielką przegraną w tegorocznych Telekamerach, będących wyznacznikiem popularności - pisze "Twoje Imperium".

Reklama

Polacy przyznali ją zespołowi Feel. Nie została również Najpiękniejszą. Tytuł sprzed nosa sprzątnęła jej koleżanka po fachu, zimna jak zmrożona wódka Natasza Urbańska.

Jej sztuczny biust również nie został doceniony. W plebiscycie jednego z tabloidów na najseksowniejsze piersi pokonała ją 26-letnia Kasia Cichopek ciesząca się nadal niesłabnącą popularnością. Czytelnicy nagrodzili naturalne walory aktorki "M jak miłość".

Sprzedaż solowego krążka Rabczewskiej w porównaniu z poprzedniczkami jest gorsza. Do magicznego progu 100 tys. egzemplarzy brakuje ponad 40 tys..

Wyliczankę porażek puentuje zachowanie widowni podczas koncertu przed derbami śląskimi, gdzie kibice Ruchu Chorzów i Górnika Zabrze obraźliwie skandowali "Doda, Doda zrób mi loda", wyrażając swoje niewybredne pragnienia wobec gwiazdy.

Obecnie Rabczewska im więcej wysiłku wkłada w wywołanie skandalu, tym mniejszą cieszy się on popularnością i zainteresowaniem.

Czy to już koniec Dody Elektrody?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje