Reklama
Reklama

Katarzyna Warnke komentuje nowy związek Stramowskiego. Przesadziła z wyrozumiałością dla "macoszki"?

Katarzyna Warnke jest osobą, która nie stroni od trudnych tematów. W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan i Krzysztofem Skórzyńskim ujawniła, jakie emocje towarzyszą jej w trakcie przygotowań do rozwodu z Piotrem Stramowskim, który już zdążył wejść w nowy związek. Aktorka wykazała się daleko idącą wyrozumiałością.

W październiku zeszłego roku Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski zaskoczyli wszystkich infomacją o swoim rozstaniu, Jak wyjaśnili w oświadczeniach identycznej treści, zamieszczonych na swoich Instagramach, wszystko dokładnie przemyśleli:

"Była to decyzja trudna, lecz konieczna, aby każdy z nas mógł na nowo budować swoje życie". 

Historia związku Warnke i Stramowskiego

Stramowski już zresztą zaczął. Od pewnego czasu jest widywany z inna kobietą. A pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu nic nie wskazywało na taki obrót sprawy…

Reklama

Kiedy w lipcu 2016 roku Warnke poślubiła młodszego od niej o 10 lat Piotra Stramowskiego, nie ukrywała, że decyzję o małżeństwie podjęli również po to, by łatwiej było im się wypromować w show biznesie.

Jak wyznała z perspektywy czasu w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan i Krzysztofem Skórzewskim w sobotnim wydaniu „Dzień Dobry TVN”, wszystko potoczyło się zgodnie z planem:

"Tak się ułożyło moje życie, że weszłam w to totalnie świadomie i totalnie świadomie weszliśmy z Piotrkiem w taką rolę „power couple” i świetnie się bawiliśmy". 

Rzeczywiście, ich kariery po ślubie rozkwitły, a Stramowski i Warnke stali się jedną z najgorętszych par polskiego show biznesu. 

Aktor sprawiał wrażenie wpatrzonego w żonę jak w obrazek i chętnie wspierał jej, odważnie wyrażane, bezkompromisowe opinie na temat feminizmu, nagości czy uchodźców. Kiedy we wrześniu 2019 roku na świat przyszła ich córka Helena, wydawało się, że jej narodziny będą wspaniałym ukoronowaniem tej pięknej miłości. Niestety, wkrótce potem nad związkiem aktorskiej pary pojawiły się czarne chmury. 

Koniec pięknej miłości Warnke i Stramowskiego

Warnke i Stramowski coraz rzadziej pokazywali się razem, a gdy spotkali się na jednej imprezie, osobno pozowali do zdjęć, aż w końcu wyszło na jaw, że nie ma już czego ratować… 

Do klęski tej pięknej miłości Warnke zdaje się podchodzić ze spokojem. Jak wyznała, nie postrzega rozwodu w kategoriach życiowej porażki, chociaż czuje nacisk społeczny, by tak myśleć:

"Po tym, jak oświadczyliśmy, że się rozchodzimy, mam wrażenie, że jestem postrzegana jak ofiara tej sytuacji. Chciałam złożyć protest publicznie, ponieważ uważam, że za długo już patrzymy na rozwód jako na nieszczęście, a porażkę to już w ogóle. Myślę, że jest co świętować, że przeżyliśmy ze sobą fantastyczny czas, mamy córkę". 

Między innymi ze względu na Helenkę aktorska para jest zdecydowana rozstać się w przyjaznej, na ile warunki pozwalają, atmosferze. Przy okazji Warnke wyraziła publicznie zachwyt faktem, że jej mąż, bo Stramowski formalnie nadal nim jest, już układa sobie życie z inną kobietą, którą zresztą Katarzyna uważa za przemiłą osobę:

"W tej chwili Piotr wszedł w nowy związek i powiem tak: jeżeli ktoś chce sprawić mi przyjemność, mówiąc źle o nim czy jego partnerce, to jest odwrotnie, ponieważ to jest moja nowa rodzina. To jest rodzina mojego dziecka i postrzeganie rozwodu jako dramatu, rozpadu... Oczywiście, żeby przyszła zmiana, musi być rozpad. Wielu ludzi żyje w sytuacjach dla siebie trudnych, bo się boi zmiany. Mamy bardzo dobre relacje, chociaż oczywiście wokół rozstania jest dużo emocji, trudnych emocji. Trzeba się pogodzić z tym, że coś się skończyło. Trzeba jakoś ułożyć życie wokół dziecka, przejmujemy się tym, jak ona to przeżywa". 

Warnke marzy o patchworkwej rodzinie

Przy okazji Warnke wyznała, że od dawna fascynują ja patchworkowe rodziny. Trudno sobie wyobrazić, jaka musi być szczęśliwa, że w końcu jej samej też udało się taką stworzyć:

"Powiem wam, że ja zawsze byłam jakoś podniecona wizją patchworku i wydaje mi się, że patchwork to jest zupełnie nowe pojęcie rodziny. Tutaj trzeba się pogodzić z nową rzeczywistością. Oczywiście życzę dla mojego dziecka kochanej macoszki i chcę, żebyśmy sobie przybijały piątkę na leżakach na wakacjach. I to nie jest tak, że to jest taki wysiłek mój w stosunku do tej sytuacji, tylko to jest moje marzenie. Ja chcę, żeby było dobrze i żeby wszyscy byli szczęśliwi". 

Cóż, może pójdzie w ślady Moniki Mrozowskiej i Moniki Richardson, które pod pozorem wielkiej przyjaźni z nowymi partnerkami swoich byłych, ciągle wtrącają się w ich życie. To z pewnością zdrowa i komfortowa sytuacja dla wszystkich…

Warnke na razie jeszcze tego wewnętrznie nie ustaliła. Jak wyznała w śniadaniówce, parafrazując cytat w filmu „Forrest Gump”:

 "Życie to pudełko czekoladek, zobaczymy, jaka czekoladka przyjdzie do mnie". 

Zobacz też:

Nowa miłość i rozwód z Warnke zainspirowały Stramowskiego. Fanki zachwycone dużą zmianą w wyglądzie aktora

Katarzyna Warnke złożyła pozew rozwodowy. To już naprawdę koniec!

Katarzyna Warnke: Zmysłowa aktorka rozstała się z mężem

pomponik.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama