Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Jerzy Kamas: Tylko bliscy wiedzieli o jego zmaganiach z wyniszczającą chorobą

Pierwszą żonę, Ewę Miękus, poznał na studiach. Połączyła ich aktorska pasja, ale okazało się, że zbyt szybko zdecydowali się na wspólne życie.

Reklama

Niedojrzali, skoncentrowani na własnych karierach, nie umieli zadbać o małżeństwo. Po kilku latach każde poszło w swoją stronę: on wyjechał do Warszawy, ona do Wrocławia.

Pan Jerzy trafił do Teatru Ateneum i pod skrzydła dyrektorowej Aleksandry Śląskiej. Szybko zaczęto plotkować o romansie ze starszą o 13 lat wybitną aktorką.

Plotki ucichły dopiero wtedy, gdy na planie Teatru Telewizji zakochał się w grającej u jego boku Wiesławie Niemyskiej.

Miłość wybuchła z ogromną siłą i wydawało się, że tych dwoje jest dla siebie stworzonych. Niestety, szybko okazało się, że mają inne oczekiwania: ona chciała stabilizacji, on, po rozwodzie, nie spieszył się do kolejnego ślubu.

Szeptano, że woli kawalerskie życie. Ale tak naprawdę pochłaniała go praca w ukochanym Teatrze Ateneum, na którego deskach wystąpił w dziesiątkach wspaniałych spektakli.

Wszystko się zmieniło, gdy poznał młodszą o 15 lat Beatę. Zakochał się bez pamięci. To ona stworzyła mu dom, który stał się dla niego oazą miłości i ciepła. Przy niej wreszcie poczuł, co, obok uwielbianej pracy w teatrze, jest naprawdę ważne w życiu.

Kiedy na świat przyszli synowie: Karol i Paweł, rodzina stała się dla niego najważniejsza. Aktor bardzo chronił swoją prywatność. Nie opowiadał w wywiadach o bliskich.

Wiadomo było tylko, że od pracy i zgiełku Warszawy uciekał z żoną i dziećmi do maleńkiej wsi położonej nad Bałtykiem, by tam odpoczywać.

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Kamas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »