Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Janusz Józefowicz potwierdza sensacyjne wieści! Plotki to jednak prawda!

Aż trudno w to uwierzyć, ale jak donosi jeden z tabloidów, Janusz Józefowicz (62 l.) "uciekł do Rosji, gdzie ma zarobić gruby hajs". Natasza Urbańska (43 l.) musi liczyć się z tym, że mąż w domu będzie teraz tylko gościem. Jednak zapewne jej to jakoś wynagrodzi, bo wróci bogatszy ponoć aż o pół miliona złotych...

Janusz Józefowicz to ceniony reżyser teatralny, którego przedstawienia mają w Polsce status kultowych. 

Wystarczy tylko wspomnieć chociażby o musicali "Metro", a którym zaczynała m.in. Edyta Górniak (sprawdź!). 

Wydaje się, że 62-latek osiągnął już w Polsce wszystko, a poza tym jego potencjał nie jest już specjalnie wykorzystywany przez media. 

W czasie pandemii z pewnością boleśnie to odczuł, gdy teatry były zamknięte, a trzeba było za coś żyć. 

Obrotny Józefowicz znalazł jednak dodatkowe źródło dochodów. Jak donosi "Super Express", ma szansę stać się gwiazdą rosyjskiej telewizji! 

 "Janusz Józefowicz wyjechał do Rosji. W czasie gdy w Polsce za sprawą pandemii koronawirusa niewiele się dzieje w rodzimym show-biznesie, niektórzy szukają zarobku za granicą. Tak właśnie zrobił Janusz Józefowicz – został jurorem popularnego rosyjskiego programu i nie musi się martwić o pieniądze" - czytamy.

Tabloid dowiedział się, że chodzi nawet o pół miliona złotych, więc kwota to niebagatelna.

Reklama


Natasza Urbańska została sama z córką

Oczywiście wiąże się to z tym, że przez jakiś czas nie będzie go w domu. Kochająca żona (sprawdź!) i córka będą musiały jakoś sobie z jego nieobecnością poradzić. 

Janusz zdaje sobie sprawę, że taka szansa więcej może się już nie powtórzyć...

"Nagrałem właśnie pierwszą serię talent show dla Rossija Kultura. Razem z Riccardo Cocciante i Teoną Kontrydze zasiadam w jury programu 'Bolszoj Musical'. Będziemy oceniać ludzi, którzy będą odtwarzać przeboje ze światowej sławy musicali, z orkiestrą i profesjonalną scenografią"- potwierdza reżyser w rozmowie z "Super Expressem".

Poza domem był ponad miesiąc, ale opłaciło się, bowiem nie tylko świetnie na tym zarobił, ale i ugruntował tam swoją pozycję...

"Dzięki temu, że w Rosji miały premierę jego musicale: „Metro”, „Polita” czy „Romeo i Julia”, tamtejsza publiczność uważa go za wielką gwiazdę, a producenci oferują mu najwyższe stawki za udział w programach" - donosi tabloid. 

Gratulujemy! 


***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »