Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Ilona Łepkowska oszczędza na starość: W Polsce zdrowie dużo kosztuje!

Oszczędzając, zabezpiecza sobie pani emeryturę?

Reklama

- Na pewno dobrze jest mieć coś na koncie. Wiele lat byłam sama, miałam dziecko, nie dostawałam alimentów, nie pracowałam na etacie. Wtedy poczucie bezpieczeństwa finansowego było dla mnie bardzo ważne. A na stare lata nie chciałabym być ciężarem dla mojej córki.

Z ostatnich moich doświadczeń ze złamaną nogą wiem, że zdrowie dużo kosztuje. Ale może kiedyś część pieniędzy przeznaczę na jakąś fundację, stypendia dla młodych. Uważam, że jeśli się ma, to trzeba się dzielić. Od lat staram się to robić, ale bez rozgłosu.

Zdaje się, że oszczędności nauczono panią w domu.

- Tata był profesorem historii, mama nie pracowała, a była jeszcze dwójka rodzeństwa, więc się nie przelewało. Nie miałam roweru, ani łyżew, bo rodziców nie stać było, by kupili każdemu z nas. Więc sprawiedliwie nikt nie dostał.

Z domu wyniosłam poczucie, że na pieniądze się ciężko pracuje i trzeba je szanować. Rodzice tworzyli dobre małżeństwo, bardzo się kochali. Tata zmarł nagle w wieku 62 lat. Mama miała wtedy 59, nie związała się już z nikim. Obserwując ją, doszłam do wniosku, że kobieta, która się decyduje na bycie żoną i mamą, też musi mieć swoją własną sferę życia. Bo gdy męża zabraknie, a dzieci wyfruną, to życie staje się niesamowicie puste. Dlatego w związkach zawsze chciałam być osobą niezależną, która ma swoich znajomych, swoje pasje i zainteresowania.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »