Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Halina Frąckowiak ukrywała prawdę przed synem długie lata!


Dziś jest mężem i ojcem, dyrektorem Izby Pamięci Ryszarda Kuklińskiego. Jego dzieci: 2-letnia Zosia i 7-letni Franek mają na nazwisko Frąckowiak, choć o dziadku Szaniawskim, który zginął tragicznie w górach, słyszą w domu często.

Reklama

- Rankiem 4 września 2012 roku wiozłem Franka do przedszkola, kiedy zatelefonował tata. Mówił, że właśnie dotarł na szczyt Świnicy. Z zachwytem opowiadał o spowitych w słońcu Tatrach. Szlak na Świnicę znał świetnie, aura dopisała, był odpowiednio ubrany − wspomina Filip.

Zginął kilka minut później. Świadków tragedii nie było, oficjalna wersja wydarzeń to ta, że poniósł śmierć, spadając w przepaść. Dla rodziny to był szok.

Nie spodziewali się. Halina z Józefem Szaniawskim rozstała się jeszcze w latach 90., do końca byli jednak w dobrych relacjach.

- Halina na mnie strasznie czekała, gdy byłem w więzieniu, tak jak może czekać kochająca kobieta. Nie związała się z nikim − mówił o niej.

Przyjaźnili się, spotykali na przyjęciach rodzinnych, razem cieszyli z wnuka.

Dowiedz się więcej na temat: Halina Frąckowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje