O tym, że serce Ewy Wachowicz jest zajęte, było wiadomo od jakiegoś czasu. Jednak ona skrzętnie ukrywała ukochanego. Dopiero niedawno pokazała się oficjalnie w towarzystwie swojego mężczyzny. Miss Polonia i dziennikarka kulinarna na premierze serialu TVP „Miasto skarbów” w krakowskim kinie Kijów pojawiła się u boku muzyka Sławomira Kowalewskiego (46 l.). Wachowicz tryskała szczęściem i z dumą przedstawiała gościom ukochanego. Oboje bardzo chcieli zobaczyć film o Krakowie, ich mieście, z którym są blisko związani. – Ewa jest zakochana i postanowiła tego nie ukrywać. Sławek przez dwa lata, kiedy mieszkają razem, sprawdził się jako partner i mężczyzna – mówi znajoma muzyka.

Kowalewski wprowadził się do willi Wachowicz na krakowskiej Woli Justowskiej w połowie 2015 roku. Kilka miesięcy po tym, jak się poznali. Połączyła ich wspólna pasja. Sławek pracował wtedy jako prezenter w radiu RMF FM. W wolnym czasie natomiast uprawiał górską wspinaczkę i żeglował. Dokładnie to samo robiła Ewa. Od pierwszego spotkania wymieniali się wrażeniami ze swoich wypraw, polecali niezwykłe miejsca. Wachowicz zdobyła już Kilimandżaro, otwiera się w nowym oknie, Mont Kenya, Mont Blanc, otwiera się w nowym oknie czy Elbrus. Zaimponowała tym dziennikarzowi. Natychmiast między nimi zaiskrzyło. Ewa była zaskoczona, bo Sławek okazał się dżentelmenem, co dziś jest prawdziwą rzadkością. A ona jest zwolenniczką tradycji. – Uwielbiam być adorowana, zdobywana. Chcę, by mężczyzna otwierał mi drzwi, podawał płaszcz i przepuszczał pierwszą. W świecie obojnackim, który dziś mamy, ja odważnie deklaruję, że chcę być kobietą – mówiła w jednym z wywiadów. Doskonale wiedziała, jaki powinien być ten, który ma szansę skraść jej serce. – Męski w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie lubię metroseksualnych mężczyzn. To dla mnie prawdziwy koszmar. Nie bez znaczenia jest, żeby miał poczucie humoru, jak również dystans do siebie, a także był inteligentny – wymieniała. Kowalewski, gdy ją poznał, został oczarowany. – Dla niego Ewa jest ideałem kobiety. Piękna, mądra, bezpośrednia, ciepła, doskonała kucharka i do tego podziela jego wielkie pasje. Trudno wyobrazić sobie lepszą partnerkę. Sławek wpadł po same uszy – mówi jego znajoma.

Jednak dla miss najważniejsze w podjęciu decyzji o wspólnym życiu było co innego. Kiedy muzyk wprowadził się do jej domu, chciała sprawdzić, jak będą układać się relacje między nim a nastoletnią córką. Aleksandra Osuchowska (17 l.) była wychowywana przez mamę samotnie. Z tatą dziewczyny, dziennikarzem Przemysławem Osuchowskim (56 l.), Ewa rozwiodła się w 2006 roku. To była najtrudniejsza decyzja w jej życiu. Starszego o 10 lat męża poznała, kiedy pracowała jako rzecznik prasowy rządu Waldemara Pawlaka. Nie przeszkadzało jej, że ma syna z poprzedniego związku. Jednak uczucie nie przetrwało próby czasu. Gdy w związku pojawił się kryzys, pierwszą osobą, do której pojechała, była mama. Gwiazda pochodzi z małej wsi Klęczany koło Gorlic. Jej rodzice, Józef i Wiesława, wychowali ją w tradycyjnych wartościach. Dlatego rozpad małżeństwa był dla nich bardzo bolesny. – Brałaś ślub, płakałam, i teraz znów płaczę. Tylko nie wiem, za którym razem bardziej – usłyszała od matki. Do dziś jest wdzięczna za wsparcie, jakie wtedy od niej otrzymała. Po rozwodzie Ewa skupiła się na wychowaniu córki i karierze. Długo szukała odpowiedniego mężczyzny. Spotykała się z wieloma, ale żaden nie umiał sprostać jej oczekiwaniom. Była bardzo ostrożna. Na pierwszym miejscu pozostawało dobro Oli.

Kiedy spotkała Sławka poczuła, że wiele ich łączy i może mu zaufać. Zwłaszcza, gdy zobaczyła na jego piersi krzyżyk. Kowalewski bardzo dobrze dogaduje się z córką Wachowicz. Sam jest ojcem dziewczynki w podobnym wieku, co Aleksandra. Ewa zyskała spokój widząc, że Sławek zaprzyjaźnił się z jej dzieckiem, a Ola go zaakceptowała. Cała trójka uwielbia planować wspólne podróże. W Tatrach mają maleńką chatkę, gdzie często bywają. Lubią też wspólne weekendy w domu, kiedy Wachowicz gotuje swoje specjały, córka jej pomaga, a potem zasiadają razem do stołu. Ewa i Ola namawiają często Sławka, żeby coś zagrał. Kowalewski skończył szkołę muzyczną i od najmłodszych lat występował w różnych zespołach rockowych. Jest również kompozytorem i wokalistą. W 2015 roku po 13 latach prezenter zrezygnował z pracy w radiu. Dziś utrzymuje się z występów w zespole. Ponad rok temu zaśpiewał również w programie „Must Be the Music”, gdzie wykonał „Nigdy więcej” Piotra Szczepanika. – Myślę, że to jest dobry moment, ten czas, kiedy zakończyłem współpracę z radiem, by wrócić do tego, co najbardziej kocham, czyli do śpiewania – podkreślał. Ewa jest tego samego zdania i wspiera go w podjętej decyzji. Miss ma nadzieję, że w jej życiu przyszedł wreszcie czas na szczęście u boku ukochanego. Wierzy, że Sławek jej nie zawiedzie. Czy ich miłość przetrwa wszystko?

***Zobacz więcej materiałów








