Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Ewa Szabatin pokazała siebie i męża bez retuszu. Zdjęcie to hit!

Ewa Szabatin porównała zdjęcie, na którym wraz z mężem są wystylizowani i pozują, z całkowicie naturalnym ujęciem, gdzie oboje wyglądają mało korzystnie. „No to bum” – zapowiedziała już na wstępie.

Szabatin stała się znana ponad dekadę temu, kiedy zaczęła uczyć w "Tańcu z gwiazdami".

Później próbowała swoich sił jako projektantka modowa, jednak nie odniosła zbyt wielkiego sukcesu.

Media właściwie już o niej zapomniały, jednak gdy nastała pandemia, tancerka dała się poznać jako "koronasceptyczka" i przez chwilę znów zrobiło się o niej głośno.

Twierdziła bowiem, że "znalazła" sposób na koronawirusa. Według niej wystarczy prowadzić zdrowy tryb życia, by ustrzec się przed zachorowaniem.

Nie wiadomo, czym dokładnie Ewa Szabatin zajmuje się zawowodo, jednak pewne jest, że ważną częścią jej życia jest Instagram.

Reklama

W przerwie między reklamowaniem strojów do ćwiczeń czy suplementów była gwiazda pokazuje domy na sprzedaż, które ogląda wraz z mężem, często chodzi także na plażę.

To właśnie z plaży pochodzą fotki, które zrobiły furorę na jej profilu.

Ewa Szabatin i jej mąż bez retuszu

Szabatin zestawiła ujęcie pozowane i wystylizowane z całkowicie naturalnym.

Jak sama twierdzi, zrobiła to po to, by pokazać, że nie zawsze wygląda się idealnie.

Co ciekawe, fotka spotkała się z niezwykle pozytywnym odzewem fanów Ewy Szabatin, którzy podziękowali jej za rozbawienie.

Was również rozbawiła?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Szabatin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »