Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Ewa Błaszczyk i Jacek Bromski: Dlaczego im nie wyszło?

Tworzyli piękną parę, ale ona nie była jeszcze gotowa na poważny związek. W dodatku na horyzoncie pojawił się inny mężczyzna...

Tu było różowo, a tam zielono, tego chciałam dotknąć, a tam polecieć - tak opisuje siebie sprzed lat Ewa Błaszczyk.

Była jak kolorowy motyl, piękna, eteryczna, ciekawa życia i chłonna nowych doznań. Nie ukrywa, że ma za sobą wiele przygód.

Niebieskooka blondynka o silnym charakterze fascynowała mężczyzn. Jacka Bromskiego poznała na planie musicalu "Alicja".

W tej międzynarodowej produkcji grała epizodyczną rolę, ale kiedy w czarnej zwiewnej kreacji zmysłowo wirowała w takt muzyki w tłumie innych tańczących, nie mógł oderwać oczu właśnie od niej.

Reklama

Wraz z Jerzym Gruzą odpowiadał za scenariusz i reżyserię filmu. Choć Jacek był 9 lat starszy od Ewy, oboje zaczynali wtedy karierę w branży.

Dwa lata wcześniej ona skończyła studia aktorskie w szkole teatralnej w Warszawie, a on odebrał dyplom na wydziale reżyserii w łódzkiej filmówce.

Szybko odkryli, że mają ze sobą wiele wspólnego. Spędzali razem coraz więcej czasu. Chodzili na spacery, prowadzili gorące dyskusje o sztuce, spotykali się z przyjaciółmi.

Połączyło ich płomienne uczucie. Tworzyli piękną parę. Ewa była szalenie towarzyska. Z Jackiem, który emanował optymizmem i życzliwością, świetnie się uzupełniali.

Pojawiali się na oficjalnych imprezach. Wiele osób ze środowiska wróżyło im wspólną przyszłość, ale sprawy potoczyły się inaczej...

Czytaj dalej na następnej stronie

- Długo byłam niedojrzała - przyznała aktorka po latach. Pytana o relację z Bromskim, sprostowała, że nigdy nie mieli być mężem i żoną i "tylko po prostu spędzała z nim czas".

- Miałam jedno małżeństwo w życiu. I tak powinno być - podkreśliła.

Mężczyzna, któremu zapragnęła powiedzieć "tak", stanął na jej drodze, gdy jej związek z reżyserem się rozpadał.

Jacka Janczarskiego poznała na planie filmowym. Gdy przyszedł odwiedzić żonę, aktorkę Barbarę Wrzesińską, jego uwagę przykuła Ewa.

Ona nie chciała się wiązać z zajętym mężczyzną. Zrobiła to dopiero, kiedy oznajmił, że się rozwodzi. W 1986 roku wzięli ślub.

Czternaście lat później ich szczęście przerwała tragedia. Mąż zmarł na tętniaka aorty. Została sama z 6-letnimi bliźniaczkami. Po trzech miesiącach jedna z nich zachłysnęła się, łykając tabletkę, i zapadła w śpiączkę.

Dziś sensem życia Ewy jest opieka nad córką i pomoc innym osobom w podobnej sytuacji, w jakiej znajduje się jej pociecha.

Jacek Bromski trzy razy stawał na ślubnym kobiercu. Z pierwszą żoną ma syna. Wiele lat był związany z aktorką Anną Romantowską.

Potem jego serce zabiło żywiej dla trzy dekady młodszej wiceminister kultury Moniki Smoleń. Wzięli ślub, a 65-letni reżyser doczekał się córki.

Ewa Błaszczyk wciąż jest sama, choć gotowa na miłość. - Nie zwiążę się jednak kimś ze strachu przed samotnością. Musi być chemia - zapewnia.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dobry Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Błaszczyk | Jacek Bromski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »