Edyta Golec zyskała popularność dzięki występom z mężem
Golec uOrkiestra od dekad należy do najpopularniejszych grup muzycznych w Polsce. Słynni bracia Łukasz i Paweł Golec na przestrzeni lat wykreowali niezliczoną ilość przebojów, w tym takie hity jak "Ściernisko", "Pędzą konie", "Crazy is my life" czy "Słodycze".
Wielki sukces zespołu sprawił, że sławę zyskali nie tylko jego założyciele, ale także pozostali członkowie rodziny.
"Poza tym, że jesteśmy rodziną, to jesteśmy też przyjaciółmi. Nasz zespół to nie tylko my dwaj, ale całe nasze rodziny. Moja żona gra z nami na scenie, żona brata zajmuje się naszą fundacją. Gdy zaczynaliśmy, jeden z naszych starszych braci i jego żona zostali naszymi menedżerami, drugi starszy brat komponuje" - tłumaczył brat Pawła w rozmowie z "Faktem".
Sympatią fanów cieszy się szczególnie Edyta golec, małżonka Łukasza. 48-letnia wokalistka i altowiolistka dzięki mediom społecznościowym utrzymuje stały kontakt z wielbicielami, dzieląc się szczegółami z życia prywatnego i zawodowego.
Edyta Golec zaprezentowała nową stylizację
Jedno z jej najnowszych zdjęć wywołało wśród internautów wyjątkowe poruszenie. Artystka zaprezentowała się w odmienionej stylizacji i przedłużonych włosach, co sprawiło, że część obserwujących jej profil miała problem z rozpoznaniem członkini Golec uOrkiestry.
Okazało się, że metamorfoza jest ściśle połączona z Prima Aprilis.
"Każdy ma jakieś swoje Prima Aprilis. Udanych żartów dzisiaj Wam życzę" - napisała małżonka słynnego muzyka.
Pod fotografią, na której Edyta Golec prezentuje się w mocnym makijażu i bardzo nietypowej dla siebie fryzurze pojawiło się mnóstwo komentarzy.
"Twarz podobna, włosy nie do końca, ale jak zawsze super", "Lepiej w krótkich", "Piękna napisać, to nic nie napisać" - można przeczytać pod postem.

Zobacz też:
Potwierdzają się doniesienia zza zamkniętych drzwi domu Golców. Edyta Golec ogłasza "W końcu"
W niedzielny poranek nadeszły doniesienia w sprawie małżeństwa Golców. A jednak się zdecydowali
Potwierdziły się radosne doniesienia ws. Edyty Golec. Do końca trzymali to w tajemnicy








