Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Co się dzieje z biustem Adele? Grafika chyba poniosło

Adele już niedługo pojawi się na okładce magazynu Vogue. Niestety ze zdjęciem promującym elegancką sesją jest coś nie tak. Też to zauważyliście?

Adele od początku swojej kariery muzycznej przeszła zaskakującą metamorfozę. Po kilkuletniej przerwie wróciła na scenę nie tylko z nowym materiałem, ale i odmienionym wizerunkiem. Nowa figura zachwyca nie tylko fanów, ale i media na całym świecie. Jednak na ostatnich jej zdjęciach nie wszystko było, tak jak być powinno. Czyżby Adele używała Photoshopa?

Adele przesadziła z Photoshopem?

Adele już niedługo pojawi się w magazynie Vogue. Na Instagramie artystki, pojawiło się zdjęcie zapowiadające przepiękną sesję. Jednak internauci od razu zauważyli, że jedna część ciała nie pasowała do reszty. Mowa tu o biuście.

Adele na zdjęciu ma nie tylko dziwnie zaokrąglony biust, ale znajduje się on także nienaturalnie wysoko. Też to widzicie?

Przypomnijmy, że wokalistka dotychczas słynęła z zaokrąglonego i raczej pełnego biustu.

Reklama

Przyjrzyjmy się także zdjęciom, które publikowała sama artysta. Tutaj ta górna część ciała wygląda całkowicie inaczej.

Zobacz też:

Adele "kombinowała" z wyglądem twarzy? Specjalistka rozwiewa wątpliwości!

Adele oprowadza po willi wartej ponad 9 milionów dolarów! Kuchnia to marzenie!

Jacek Braciak krytykuje seriale TVN. Mocne słowa!

Więcej newsów o gwiazdach, ekskluzywne materiały wideo, wywiady i kulisy najgorętszych imprez znajdziecie na naszym Instagramie pomponik.pl

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Adele

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »