Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Christian Paul nie istnieje? Prawda u "projektancie" chwalącym Agatę Dudę ujawniona!

"Zostałem poinformowany, że nie jestem ponoć prawdziwy. Dziękuję za okazaną życzliwość. Bóg mi naprawdę błogosławi. Proszę, cieszcie się moimi projektami i jeżeli cokolwiek wam się podoba, z chęcią zaprojektuję coś dla was" - napisał w jednym z postów Christian. 

Reklama

Trudno uwierzyć, by w dobie internetu i tak dużego rozwoju technologicznego, znany projektant funkcjonował bez podstawowych środków komunikacji ze światem. To wzbudziło sporo podejrzeń co do wiarygodności eksperta. 

Światowej sławi projektanci, wiedzą przecież, jak ważna jest obecność w social mediach i jak ogromną rolę odgrywa promocja w sieci. Najwidoczniej, słynny ekspert nie musiał do tej pory korzystać z mediów społecznościowych... 

Interesującą poszlakę znalazła również dziennikarka OKO.press, Agata Szczęśniak, która znalazła na portalu Linkedin profil łudząco przypominający "amerykańskiego projektanta" z TVP. Mężczyzna widniał jednak pod zupełnie innym nazwiskiem, które sugerowało polskie pochodzenie.

Christian Fabianiec, bo tak nazywał się znaleziony przez dziennikarkę mężczyzna, studiował na Robert Morris University w Chicago, a od 2012 roku prowadzi własną firmę. Prawdopodobnie znaleziony na portalu użytkownik urodził się w Polsce i bardzo dobrze zna ojczysty język. Niestety, dziwnym trafem profil został usunięty z LinkedIn. 

Co myślicie o tej sprawie?

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Christiane Paul | Agata Kornauser-Duda | TVP | christain paul

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »