Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Były senator PiS szydził z WOŚP, teraz sam korzysta ze sprzętu "z serduszkiem"?

Były senator PiS, Waldemar B. z niewiadomych przyczyn trafił do szpitala. Wrzucił zdjęcie z logiem... fundacji WOŚP.

Reklama

O Waldemarze B. w ostatnim czasie jest bardzo głośno. Niestety jego chwilowa "popularność" wynika z okropnego czynu, którego się dopuścił. Waldemar B. znęcał się nad swoim psem, którego przywiązał do haka holowniczego i ciągnął za samochodem. W wyniku obrażeń zwierzę zmarło. Były polityk usłyszał zarzut znęcania się i grozi mu do 5 lat więzienia. Niestety to nie koniec historii polityka.

Waldemar B. krytykował WOŚP, a sam korzysta ze sprzętów zakupionych przez fundację

Reklama

Nie jest tajemnicą, że były senator partii rządzącej nie był zwolennikiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, inicjowanej przez Jurka Owsiaka. Polityk wielokrotnie wypowiadał się na temat tej działalności w okropnych słowach. A jak wiemy, to właśnie WOŚP pomógł tysiącom polskich szpitali, którym dostarczył odpowiedni, specjalistyczny sprzęt. To dzięki inicjatywie Owsiaka, jeżdżą karetki "z serduszkiem" a na prawie każdych oddziałach są urządzenia "z serduszkiem".

I właśnie na takim oddziale znalazł się Waldemar B. Polityk trafił do szpitala (przyczyna nie jest znana), o czym poinformował w mediach społecznościowych. Opublikował także zdjęcie z oddziału i żalił się, że musi mierzyć się z ogromną falą hejtu. Niestety nie zauważył, że nad jego głową jest sprzęt zakupiony właśnie dzięki Jurkowi Owsiakowi. 


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Waldemar B. | Prawo i Sprawiedliwość | WOŚP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »