Przejdź na stronę główną Interia.pl

Beata Tadla i Anna Powierza zgodne: PiS ogranicza prawa kobiet. Zmuszanie do ciąży jest bestialstwem

Rządzący próbują ograniczyć prawa kobiet i powinniśmy przeciwko temu protestować - mówi Beata Tadla (41 l.), która wsparła tysiące kobiet biorących udział w Międzynarodowym Strajku.

8 marca panie wyszły na ulice miast, by zaprotestować przeciwko ograniczeniu ich praw i żądając m.in. utrzymania standardów opieki okołoporodowej, dostępu do in vitro, antykoncepcji i badań prenatalnych. Wśród demonstrujących pojawiły się gwiazdy: Krystyna Janda, Anja Rubik, Maja Ostaszewska, siostry Młynarskie, Małgorzata Szumowska, Martyna Wojciechowska, Magdalena Cielecka

Reklama

Wsparcia udzieliły także inne znane osoby, m.in. Beata Tadla, dla której polityka Prawa i Sprawiedliwości jest nie do przyjęcia.

"Rządzący powinni zrozumieć jedną rzecz: prawo wyboru jest prawem każdego człowieka. Zabieranie prawa wyboru jest więc ograniczaniem praw. Powinniśmy przeciwko temu protestować" - powiedziała Beata Tadla w rozmowie z Interią.

Dziennikarka podkreśliła, że każda kobieta, która chce mieć dziecko, a nie może w sposób naturalny zajść w ciążę, powinna mieć możliwość skorzystania z metody in vitro finansowanej z budżetu. "Państwu powinno na tym po prostu zależeć, na każdym nowym obywatelu, który przyjdzie na świat - również dzięki metodzie in vitro".

Pytana o tabletkę dzień "po", zauważyła, że nikt nikomu nie nakazuje jej kupować. Osoba, której sumienie i wiara tego zabraniają, po prostu nie skorzysta z tej możliwości.

"Prawo w kraju powinno być tak ustanowione, żeby niczego nikomu nie zabierać. Osoba wierząca z tego prawa po prostu nie skorzysta. A osoba wyznająca inny światopogląd, powinna mieć wybór. W tym wszystkim chodzi o wybór. A obecne władze poprzez zabieranie wyboru próbują ograniczyć wolność obywatela".

Tadli wtórowała znana z serialu "Klan" Anna Powierza, która także jest zdania, że tabletka dzień "po" powinna być dostępna bez recepty.

"Ona daje możliwość uniknięcia sytuacji bardzo przykrych, kiedy nagle się okazuje, że jesteśmy do tego seksu zmuszone, a nie mamy środków i szans, by godnie wychować dziecko. Zmuszanie do ciąży i rodzenia wydaje mi się bestialskie".

Co ciekawe, związana z Telewizją Polską Monika Zamachowska "nie ma odwagi walczyć o prawa kobiet".

Jak do tematu podeszły inne znane panie, posłuchajcie...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje