Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Basia Kurdej-Szatan i Piotr Adamczyk: Kulisy zaskakującej przyjaźni

Gdyby Basia Kurdej-Szatan (32 l.) i Piotr Adamczyk (45 l.) spotkali się kilka lat wcześniej, prawdopodobnie byliby dziś parą.

Para zaprzyjaźniła się na planie nowej komedii romantycznej "Narzeczony na niby". Adamczyk gra tam czarny charakter, sławnego reżysera, Basia Kurdej-Szatan zaś jego asystentkę. Razem uknują intrygę przeciwko głównej bohaterce i będą udawać kochanków. Jak się okazuje, poza planem para także nie jest sobie obojętna.

- Bardzo lubię Piotra. Wspaniale się dogadujemy - mówi zachwycona Kurdej-Szatan. Dodaje, że ceni aktora za jego poczucie humoru i dystans do siebie. Kiedyś zapytana, co najbardziej ujmuje ją w mężczyznach, wymieniła właśnie te dwie cechy. - Lubię też jak facet jest opiekuńczy i mogę się czuć przy nim bezpiecznie - zdradziła.

Reklama

Dlatego rozczula ją nieco staroświecka kindersztuba Piotra oraz to, że potrafi on na plan przyjechać z ciastkami ze swojej restauracji. Gwiazda dużą uwagę zwraca też na męskie spojrzenie. - Musi być ciepłe, mądre i trochę figlarne - tłumaczy. Taki wzrok odnalazła też u Adamczyka.

W ubiegłym roku para miała okazję lepiej się poznać i zaprzyjaźnić. - Pracowaliśmy razem przy reklamie. Mieliśmy do zagrania słynną scenę z filmu "Wirujący seks". Tańczyliśmy, a Piotr unosił mnie do góry jak Patrick Swayze bohaterkę - opowiada z entuzjazmem Kurdej-Szatan.

Oboje doskonale bawili się na planie i nieco flirtowali ze sobą, wszak to scena miłosna zakończona pocałunkiem. Choć znali się już wcześniej, bo w 2015 roku wspólnie brali udział w akcji Szlachetna Paczka, to właśnie w czasie kręcenia reklamy spędzili ze sobą więcej czasu.

Adamczyk wówczas jeszcze lizał rany po rozstaniu z Weroniką Rosati. Bolały go jej zarzuty, że nie wywiązywał się ze swoich finansowych zobowiązań wobec aktorki przechodzącej rehabilitację po wypadku. Był rozgoryczony i zrażony do kobiet. Basia go oczarowała swoim szczebiotaniem, życiowym optymizmem i prostolinijnością.

Podziwia ją, że tak dobrze łączy karierę z byciem żoną i mamą 6-letniej Hani. O takiej rodzinie on na razie może tylko marzyć. Na pewno między aktorami pojawiła się chemia. Dostrzegli ją twórcy filmu "Narzeczony na niby", znowu łącząc ich w parę. Piotr i Basia mają okazję ponownie cieszyć się swoim towarzystwem.

- Piotr jest pod wrażeniem szczerości i wewnętrznego ciepła Basi. Twierdzi, że bije od niej pozytywna energia i jest bardzo empatyczna. Szkoda, że jemu nie udało się spotkać na swojej drodze takiej kobiety - mówi "Dobremu Tygodniowi" znajomy aktora.

Niestety, Szatan jest już zajęta. Kiedy poznała Rafała Szatana, już po pięciu miesiącach znajomości postanowili się pobrać. - Miałam różne związki, zostałam też bardzo zraniona. Moja wielka miłość nagle się skończyła, cierpiałam przez rok. Ale kiedy spotkałam Rafała, nie miałam żadnych wątpliwości. Ślub był kościelny. Teraz marzymy o drugim dziecku - wyznaje aktorka.

***

Zobacz więcej materiałów:

Dobry Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Adamczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje