Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Barbara Brylska mogła zostać wielką gwiazdą TVP. Odeszła w atmosferze skandalu!

Adam Hanuszkiewicz przyznał kiedyś w wywiadzie, że - gdyby to zależało tylko od niego - Barbara Brylska z pewnością zostałaby drugą Ireną Dziedzic. 

Reklama

Okazało się jednak, że człowiek, któremu polecono opiekę nad "praktykantką" zastępującą panią Irenę, uwziął się na nią i rzucał kłody pod nogi, zarzucając, że źle mruga oczami, nie uśmiecha się tak, jak trzeba, przekręca słowa i jest... zbyt zmysłowa. 

Po każdym dyżurze sekretarka owego opiekuna odczytywała kandydatce na zawodową spikerkę całą litanię uwag. 

W końcu Barbara postanowiła rozmówić się ze swym oprawcą, a ten nieoczekiwanie zaproponował jej dalszą współpracę. 

Zasugerował, że warunki kontraktu powinni omówić w cztery oczy u niego podczas kolacji! 

Stwierdził też, iż w drodze wyjątku, bo nie zwykł tego robić, osobiście ją przeszkoli, gdy tylko zostaną sam na sam...

Dowiedz się więcej na temat: brylska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »