W sierpniu życie Agnieszki zamieniło się w koszmar. Jej mąż udał się na nocną przejażdżkę motorówką po jeziorze Kisajno, a wyprawa skończyła się dla niego tragicznie. Kilka dni później wyłowiono jego ciało.
Teraz Woźniak-Starak próbuje na nowo poskładać swój świat. Na jakiś czas zniknęła z przestrzeni publicznej. Pojawiła się dopiero na premierze filmu "Ukryta gra", którego producentem był jej małżonek.
Natomiast według medialnych doniesień wraz z nowym rokiem Agnieszka ma wrócić do pracy. Nie będzie to jednak powrót do TVN-u. Ponoć dziennikarka ma w planach rozpoczęcie prowadzenia autorskiej audycji radiowej.
Tymczasem ostatnio spędziła pierwsze od dłuższego czasu święta bez Piotra. Okazuje się, że postanowiła wyjechać w tak uwielbiane przez nią góry.
Na Instagramie Agi pojawiło się jej zdjęcie z zaśnieżonym krajobrazem w tle. "Powiem Wam, że marzyłam o tym od paru miesięcy, góry, kiedyś tu zamieszkam. Z dziesiątką psów. I koniem" - napisała.
W komentarzach odezwała się m.in. Paulina Krupińska. Z jej słów można wywnioskować, że góralski dom dla Agnieszki zaprojektować może... jej mąż. Przypomnijmy, że Sebastian Karpiel-Bułecka jest architektem. "Trzeba pospieszyć Sebastiana, to może będziemy sąsiadkami" - stwierdziła Krupińska, na co Woźniak-Starak odpowiedziała krótko i z humorem: "Ja go zaraz pospieszę".

***Zobacz więcej materiałów:








